muzyka.mysliwska.pl Polski Związek Łowiecki
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Złotoryja 2010
Autor Wiadomość
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Pon Cze 14, 2010 10:08 am   Złotoryja 2010

Czuję się w obowiązku zainicjować ten wątek i rozpocząć dyskusję na temat tegorocznego konkursu "O Róg Wojskiego".
Moje wrażenia (krótko):
Organizacja na wysokim poziomie - Przesłuchania solistów i zespołów przebiegły sprawnie i bez problemów. Cała impreza obfitowała w atrakcje (jak np. zawody sygnalistów w płukaniu złota). Problem był z wydawaniem obiadów w piątek, ale za to w sobotę na zamku chyba nikt głodny nie chodził.
Walne zebranie członków KSM. Dobrze, że w tym samym czasie nie było konkurencyjnych atrakcji, jak np. w Olsztynie, ale niestety członkowie KSM nie dopisali. Na ok. 650 przybyło tylko ok 60, czyli niecałe 10%. Nie przeszkodziło to jednak wybrać nowego (starego) Prezesa i Zarządu Klubu. Ci, którzy się z wyborem nie zgadzają, a nie byli na Walnym... to niech mają pretensje do siebie.
Lokalizacja sobotniej części konkursu - Zamek Grodziec. Mimo obaw niektórych osób, że nie będzie miejsca, że będzie ciasno, okazało się, że i przesłuchania, i koncert galowy, i biesiada odbyły się bez poczucia ciasnoty.
Niewątpliwym problemem było duże rozproszenie uczestników konkursu, ale niestety - jest to bolączka wszystkich ogólnopolskich konkursów. Ciężko jest zgromadzić parę setek uczestników w jednym miejscu...
Podsumowując - uważam konkurs w Złotoryi za jeden z bardziej udanych.
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
lowczy86 

Wiek: 33
Dołączył: 08 Cze 2009
Posty: 3
Skąd: to tu to tam...
Wysłany: Pon Cze 14, 2010 11:03 am   

Co do kwaterunku uczestników to się zgodzę. Szkoda, że niektórzy byli daleko bo musieli się zbierać przed końcem biesiady. W sobotę rzeczywiście się udało zabalować. A wyszła propozycja żeby zmienić nazwę zamku z Zamek Grodziec na Zamek HAGARD Kto jest za? :grin:
_________________
tu i teraz życie sensu nabiera...
 
 
     
TAXUS 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 33
Dołączył: 27 Maj 2009
Posty: 142
Skąd: Ząbkowice Śląskie
Wysłany: Pon Cze 14, 2010 2:40 pm   

jak to by powiedział nasz były prezydent "jestem za a nawet przeciw" :P a tak na serio - to jak najbardziej ZA zmianą nazwy zamku :P !!!

co do walnego - fakt - garstka osób, ale dyskusja w pewnych momentach była dość poważna. Odnośnie przesłuchań solistów to do organizacji nie mam zastrzeżeń (na początku klasy B był jakiś drobny problem techniczny). Co do obiadu - bardzo dobry, tylko długo trzeba było czekać na kolejne dania. Atrakcje wiczorne (w piątek) bardzo fajne.

W Sobotę konkurs - troszeczkę pogoda dała sie we znaki (zwłaszcza podczas ogłoszenia wyników - ciekawe dlaczego :P ). Zasadniczo przesłuchania super, kolejno, wszystko jasne - troszeczke tylko nagłośnienie przeszkadzało :P . Występy - super - zwłaszcza te pokazy z ogniem no i oczywiście "muflon" :D . Z tego co słyszałem, niestety uczestnik z zagranicy, którego zabrał karetka, zmarł :( .
Sama biesiada - super sprawa, tylko niestety rozrzucenie uczestników w dużych odległosciach często powodowało brak możliwości ich dłuższego pozostania na imprezie.


Mi sie wszystko podobało bardzo. Podziękowania za organizatorów i samą atmosferę (zwłaszcza biesiady). Pozdrawiam ;-)
_________________
TAXUS BACCATA
Ostatnio zmieniony przez TAXUS Pon Cze 14, 2010 3:32 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dr22

Dołączył: 13 Cze 2010
Posty: 2
Wysłany: Pon Cze 14, 2010 2:47 pm   

Witam serdecznie na forum. Zarejestrowałem się na forum, aby podzielić się swoimi uwagami o organizacji tegorocznego festiwalu.
Sorki za troszkę długie wywody, ale po przejechaniu dość długiej drogi ma się pewien niedosyt.
Jestem można powiedzieć fanem muzyki myśliwskiej, od kiedy pierwszy raz jej posłuchałem na tymże festiwalu kilka lat temu i tak podróżuję po polsce, aby posłuchać dobrej muzyki chociaż raz w roku.
Mogę się tylko wypowiedzieć na temat sobotniej imprezy, bo w piątek i niedziele nie byłem ze względu na pracę i znaczną odległość (500km).
Co do konkursu - nie mam żadnych zastrzeżeń do sędziów czy czegokolwiek - są to profesjonaliści i wiedzą czego oczekiwać i jak oceniać.
Natomiast lokalizacja imprezy przeszła najśmielsze oczekiwania, ale niestety na minus - zero przygotowania. Dlaczego - otóż zostawiając samochód około kilometra od zamku - niestety trzeba było się wspinać dość stromą drogą (dodam że z małżonką i roczną córeczką w wózku - myślę iż jest to znaczne utrudnienie). Wszystko było cacy do zakończenia. Droga powrotna koszmar - zero jakiegokolwiek oświetlenia. Oczywiście uczestnicy może tego nie odczuli i nie przeszkadzało im to skoro mieli dojść 100 czy 200 metrów, chociaż od bram zamku też w całkowitej ciemności.
No ale cóż poświęcenie wymaga swego.
Kolejny wielki minus tej imprezy to moim zdaniem nagłośnienie. Na imprezie muzycznej to kompromitacja. Lepiej żeby go wogóle nie było. Klient nie miał pojęcia chyba o muzyce i powinien chyba być już na emeryturze. Tak spaprać koncert zespołu Reprezentacyjnego Pana Leśniczaka to porażka. Gość niech sobie najpierw sprzęt naprawi bo nie wiem czy zauważyliście że miał głośniki basowe popalone. Po prostu podkreślam poraz kolejny porażka na takiej imprezie.
Co do imprez towarzyszących to jest pewien niedosyt że troszkę małe zainteresaowanie wystawców, ale Ci co już byli to się postarali.
Jedzonko - oczywiście było cacy, ale dla uczestników i to na koniec imrezy. Całe szczęście po nawiązaniu kontaktu z jednym z wystawców faktycznie mogłem coś zjeść bo dostałem jakiś talon, z tym że jedzenie było od godziny 22, a Ja przynajmniej byłem na imprezie od 12. Troszkę niepowiem zgłodniałem, bo samym złocistym trunkiem człowiek żyć nie będzie. Co do jakości serwowanego jedzenia nie mam zastrzeżeń - pieczeń z dzika i chlebek ze smalcem rewelacyjne.
No i na zakończenie reklama imprezy - wydaje mi się że trochę za słaba - pół godziny jeździłem po Złotoryi żeby od kogoś się dowiedzieć gdzie jest impreza.
 
     
pablo 

Wiek: 39
Dołączył: 13 Sie 2009
Posty: 3
Wysłany: Pon Cze 14, 2010 5:43 pm   

Mam pytanie do wypowiedzi kolegi Migur: jesli uwaza sie, ze ten konkurs byl jeden z lepszych to ja nawet nie chce wiedziec jak wygladaly poprzednie. Jesli ludzie ktorzy organizuja konkurs twierdza,ze problemem jest ulukowniem mniej wiecej w jednym miejscu ok.200 ludzi to niech przed organizacja konkursu zasiegna porady w Polskim Zwiazku Churow i Orkiestr. Jezeli ta organizacja organizuje festiwal Polski i na tym festiwalu jest 26 zespolow ktore liczy mniej wiecej kazdy po ok.50 osob i nie stanowi to zadnego problemu aby to zrobic wszytsko w jednym sensownym miejscu. a Po drugie jesli chodzi o kwestie tego nieszczesliwego zamku gdzie 90% widzow to sygnalisci to gdzie jest sens propagowania kultury mysliwskiej gdzie zwykly szary czlowiek aby dowiedziec sie o konkursie to musi miec szczedscie takie jak co najmniej trafienie 5 w totka. Jesli w Calej Zlotoryji byl jeden bilbord mowiacy o konkursie to delikatnie mowiac jest to zenada. A po trzecie jesli chodzi o sedziowanie to tez daje to wiele do zyczenia. Dlaczego na zapleczu konkursu jednymi sensownymi radami od sygnalistow jest to azeby nie narazic sie sedzia wygladem lub zachowaniem. Najsensowaniejszym rozwiazaniem bylo by sedziowanie takie jak u sasiadow z Poludnia lub na konkursach wabienia jelenia. Wtedy nie byloby podejrzen,ze oceny sa za to,ze ktos kogos bardziej lubi lub mniej lub za to,ze dany sygnalista jest przyjacielem - wychowankiem ludzi ktorzy zasiadaja w jury. Mam tylko nadzieje,ze kolejne konkursy beda prowadzone w innej scenerii rzetelnie i uczciwie.
 
     
Maryna

Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 23
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Cze 14, 2010 8:03 pm   

Witam Trąbali. Koledzy już przede mną zasygnalizowali podstawowe problemy. Impreza była wyczerpująca i długa. Organizatorzy nie specjalnie przejeli się swoimi gośćmi. Natomiast skwapliwie pokazywali się na koncowej gali, gdzie mogli pokazać się szerokiej publiczności. To niewiele miało wspólnego ze staropolska goscinnoscią. Ostatecznie, przygotowanie dzbanka z kawą i herbatą dla gosci gotujących się w upale nie stanowiło problemu, ale o tym nikt nie pomyślał. Piwo było ale nie każdy jest amatorem.
Teraz pozytywy. Impreza jest świętem muzyki mysliwskiej i od tej stropny była bardzo dobra.
Z radością spotkałam Zespół Trompe de chasse z Łazienek Królewskich. Odnowiony, z nowymi siłami i powiększony zagrał naprawdę przejmująco. Tym razem podobał się wszystkim i naprawdę zachwycał. Może to magia starożytnego miejsca a może zasługa Gwiazd, które w tym roku szczególnie opiekują się artystami.
Wabienie jeleni zrobiło wrażenie. Jeszcze nie słyszałam takiego wabienia, które było doskonale zjednoczone z naturą. Nie dosłyszałam żadnego nieudanego dźwięku, można było pomyśleć, że byk stoi tuż i wyraża swoją niesamowitą moc natury. To było fantastyczne! Dla mnie własnie ci wykonawcy byli najpiekniejszą atrakcją wieczoru.
Szkoda. że ArtySci z Poznania nie mogli zaprezentowac swojej sztuki. Co za potwór zagłuszał wszystko piekielną elektroniką? Ludzie zasłaniali uszy, żeby nie dać się zabic decybelom. Zgroza. Za to Cudowna Natura i piekno Śląska wynagradzały i łagodziły błędy
organizatorów. Gratulacje dla Akteonu!
 
     
Madnessy 

Wiek: 32
Dołączyła: 25 Maj 2010
Posty: 3
Skąd: Kalisz
Wysłany: Pon Cze 14, 2010 10:44 pm   

Po pierwsze - kolega, który tak zaciekle skomentował wypowiedź Migura, mógłby najpierw sięgnąć po słownik języka polskiego, bo aż w oczy bije...

Po drugie... kwestia organizacji miejsca, które pomieściłoby wszystkich uczestników i gości to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia... Najwięcej jednak mówią ci, co najmniej robią... taka prawda.

Na temat samego konkursu sygnalistów zbyt dużo powiedzieć nie mogę, gdyż nie siedzę aż tak głęboko w temacie...
Negatywna stroną było na pewno nagłośnienie... ;/
chyba duzo o tym pisać nie muszę... ;/

Organizacja. Uważam, że odpowiedzialni za to ludzie pokazali klasę i szacunek do uczestników i przybyłych gości. Szkoda, ze pogoda na biesiadzie nie dopisała, ale pomimo zmęczenia i złych warunków atmosferycznych, pozostali nieliczni najodważniejsi, którzy mieli jeszcze ochotę i siły do dmuchania i śpiewania :)

Najwięcej mogę powiedzieć o towarzystwie, które jak zawsze było doborowe i zapewniło najlepsze atrakcje :)
Wiadomo, o kim mowa, prawda panowie? :)

pamiętajcie, że chipsy są niezdrowe, a oczy trzeba mieć szeroko otwarte :)
pozdrowienia dla wszystkich :*
_________________
"Zdarza się, że śmierć można odpędzić muzyką" W.Myśliwski
 
 
     
marusia 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 22 Sie 2006
Posty: 150
Skąd: Niepołomice
  Wysłany: Wto Cze 15, 2010 10:58 am   Złotoryja 2010 - Been there, done that!

Gratuluję wszystkim zwycięzcom, a przede wszystkim tegorocznym zdobywcom Rogu Wojskiego! :grin:
Co roku wszyscy czekamy przed Wojskim z napięciem, jaki będzie Festiwal i co przyniesie. Wiadomo, że każdy z nas ma swoje oczekiwania, którym Organizatorzy starają się sprostać najlepiej, jak potrafią. Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, że liczba uczestników jest ogromna i zawsze znajdzie się ktoś, komu czegoś zabraknie.
Według mnie, tegoroczna edycja Festiwalu wypadła naprawdę nieźle! Nie było większych opóźnień podczas przesłuchań, zdarzyły się małe podczas wydawania obiadów, wyżywienie było na poziomie, no i nie zabrakło przeróżnych atrakcji.
Przy zakwaterowaniu nie ma się co rozwodzić - zazwyczaj problem z rozrzuceniem po całej okolicy powraca, jednak i w tym roku nie przeszkodziło to uczestnikom we wspólnym biesiadowaniu pod Zamkiem. :smile: Zobaczymy, jak zostanie to rozwiązane w przyszłym roku... Pablo, co do PZChiO, to kto wie - może kiedyś i w Krynicy-Zdroju WOJSKI się odbędzie :wink: (choć pamiętam, że nawet tam przy Festiwalu Orkiestr Dętych OSP zdarzają się małe rozsypki w zakwaterowaniu - ale o mniejszych odległościach). Osobiście, nie miałabym odwagi narzekać na kwaterunek, gdyż noclegi na Zamku-Grodźcu okazały się strzałem w dziesiątkę i na długo zapadną w mojej pamięci! :grin:
Nagłośnienie i pogoda dały się we znaki dopiero w sobotę. Niskie zadaszenie sceny pod Zamkiem też nie było najlepszym rozwiązaniem...
Niska frekwencja na Walnym? Uważam, że jest to przejaw pewnej bierności członków Klubu. Wielka szkoda, że zainteresowanie życiem i bieżącymi sprawami KSM troszkę spada. Jubileusz 15-lecia istnienia to duże święto - kto nie miał o nim pojęcia, ten już wie! Niezręcznie przecież byłoby promować Klub Sygnalistów Myśliwskich PZŁ wśród jego własnych członków... :roll: A może istnieje taka potrzeba... (?)
Do zobaczenia za rok w Brzegu!
_________________
"O RÓG ZBRAMIRA" Kraków-Niepołomice 2014
 
     
dr22

Dołączył: 13 Cze 2010
Posty: 2
Wysłany: Wto Cze 15, 2010 11:54 am   

Widzę że w poście wypowiadają się w większości uczestnicy (ich zreztą jak ktoś określił było 90%).
Gratuluję organizatorom że zadowolili chociaż zawodników, ale wydaje mi się że i przyjezdni goście i miejscowe grono społeczne też chyba się liczy i przynajmniej powinno być ważne.
W końcu zawodnicy rywalizują między sobą i to jest super, ale też ktoś inny chciałby to obejrzeć i się tym zadowolić.
Tak więc się powtarzam - jako widz mam pewien niedosyt - myślę że organizatorzy nas troszkę "oleli". Może jest to za mocne sformułowanie, ale jest to moje odczucie.

PS. I jeszcze apropo samej ceremonii - uważam że wstęp był troszkę za długi, a szczególnie wręczenie pamiątek i medali. Nie uważam żeby całe 10% gości nie związanych z łowiectwem wiedziała co to jest "złom" w sęsie łowieckim i niezbyt trafne były komentarze z publiczności że ktoś tam otrzymał kupkę złomu. Odznaczenia i podziękowania - owszem, ale nie w takiej formie. 5-10 minut maksymalnie (dla grona z organizatorów, uczestników a nie miejscowych działaczy - w końcu to ogólnopolska uroczystość). Dobra godzina i szukanie "zawianego" gospodarza zamku bo miał wręczać nagrdę, a on jeszcze jest na degustacji nalewek. Chyba jest to troszkę niepoważne.
 
     
TAXUS 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 33
Dołączył: 27 Maj 2009
Posty: 142
Skąd: Ząbkowice Śląskie
Wysłany: Wto Cze 15, 2010 12:37 pm   

dr22 napisał/a:
... PS. I jeszcze apropo samej ceremonii - uważam że wstęp był troszkę za długi, a szczególnie wręczenie pamiątek i medali. Nie uważam żeby całe 10% gości nie związanych z łowiectwem wiedziała co to jest "złom" w sęsie łowieckim i niezbyt trafne były komentarze z publiczności że ktoś tam otrzymał kupkę złomu. Odznaczenia i podziękowania - owszem, ale nie w takiej formie. 5-10 minut maksymalnie (dla grona z organizatorów, uczestników a nie miejscowych działaczy - w końcu to ogólnopolska uroczystość). Dobra godzina i szukanie "zawianego" gospodarza zamku bo miał wręczać nagrdę, a on jeszcze jest na degustacji nalewek. Chyba jest to troszkę niepoważne.



tak wstęp był długi - za długi biorąc pod uwagę pogodę, a sama ceremonia ogłoszenia wyników relatywnie krótka (ale pewnie związane to było z kaprysami pogody). Nie wiem czy Kolega zwrócił uwagę, że jednak odznaczenia w większości zostały przyznane osobom funkcyjnym w KSM, a nie jak to Kolega określił "miejscowym działaczom" (z tego co sie orientuje było tylko odznaczenie sztandaru KŁ Cyraneczka). Po za tym, przy wręczaniu odznaczenia Złom zostało wyraźnie powiedziane, że jest to najwyższe odznaczenie łowieckie przyznawane przez PZŁ najbardziej zasłużonym dla Związku.
Co do tego czy były jakieś plakaty i inne ogłoszenia na temat konkursu i miejsca jego odbycia - to niestety nie wiem i nie chcę się wypowiadać w tej kwestii. Jednak sama impreza - lokalizacja jej na zamku - to swego rodzaju norma i wydaje mi się, że właśnie takie lokalizacje do naszej muzyki najbardziej pasują
_________________
TAXUS BACCATA
 
     
mruczek 

Dołączył: 13 Gru 2009
Posty: 3
Wysłany: Wto Cze 15, 2010 1:27 pm   

Nikt jeszcze nie napisał o gościach i jednocześnie uczestnikach konkursu – zespołach grających na rogach francuskich. Zrobili na mnie wielkie wrażenie. Od dawna interesuję się tym rodzajem muzyki myśliwskiej, ale po raz pierwszy słuchałem jej na żywo w wykonaniu zespołów pochodzących z kręgu kultury de chasse. To było wspaniałe przeżycie. Boję się jednak o frekwencję zagranicznych gości na kolejnych festiwalach. Dlaczego? Wystarczy, że opowiedzą innym, jak wyglądają nasze ubikacje :mrgreen:
Wiem, że mimo wielkiego aplauzu, jaki otrzymali goście po występach, nie wszystkim zależy na pojawianiu się trompe de chasse na naszych festiwalach, bo nie wszystkim podoba się taka muzyka. Słyszałem komentarze typu: ”oni powinni występować na konkursach strażackich orkiestr dętych”, albo, że „to ich granie, to takie słodkie pierdzenie”. Podobno o gustach się nie dyskutuje, ale trzeba być głuchym na muzykę w ogóle, żeby w ten sposób się wypowiadać. No chyba, że przez te wypowiedzi przemawia zazdrość, to rozumiem :wink:
 
     
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Wto Cze 15, 2010 2:18 pm   

Jeżeli chodzi o Trompes de Chasse, to polecam uczestnictwo na tegorocznym konkursie w Tucholi. Zawsze zjeżdżają tam różne zespoły wykonujące tę muzykę. Bardzo chciałem tam pojechać w tym roku, ale niestety ze względów rodzinnych byłem zmuszony odłożyć udział w tej imprezie na przyszły rok.

Trochę nie na temat, ale mam nadzieję, że moderator zrozumie moją dygresję i mnie nie zbanuje :mrgreen:
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
marusia 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 22 Sie 2006
Posty: 150
Skąd: Niepołomice
Wysłany: Wto Cze 15, 2010 2:39 pm   

mruczek napisał/a:
Nikt jeszcze nie napisał o gościach i jednocześnie uczestnikach konkursu – zespołach grających na rogach francuskich. Zrobili na mnie wielkie wrażenie. Od dawna interesuję się tym rodzajem muzyki myśliwskiej, ale po raz pierwszy słuchałem jej na żywo w wykonaniu zespołów pochodzących z kręgu kultury de chasse. To było wspaniałe przeżycie.

Prawda! Międzynarodowa część konkursu - zespoły trompe de chasse z Niemiec - była imponująca. Dawno temu miałam okazję usłyszeć ten rodzaj muzyki myśliwskiej na żywo, cieszę się, że występy niemieckich zespołów przypomniały mi w sposób spektakularny, jakie to jest wrażenie!
Mam nadzieję, że Koledzy, którzy dysponują nagraniami z przesłuchań w klasie MD, zamieszczą je niebawem na stronie :razz:
_________________
"O RÓG ZBRAMIRA" Kraków-Niepołomice 2014
 
     
Bartek Barański 

Wiek: 30
Dołączył: 15 Cze 2010
Posty: 2
Wysłany: Wto Cze 15, 2010 6:27 pm   

Witam serdecznie.
Do organizacji konkursu nie mam żadnych zastrzeżeń, tylko kwestia zakwaterowania pozostawia mały niesmak. Nie mam tu na myśli warunków ( gorąco polecam WILLĘ CZARODZIEJKA - MODLIKOWICE 28:), ale oddalenie od siebie poszczególnych składów. W efekcie wspólne biesiadowanie z ludźmi, z którymi nie rzadko widujemy się raz w roku, właśnie na Mistrzostwach Polski, możliwe jest tylko po gali wręczenia nagród. Na szczęście, ludzie i atmosfera tej imprezy, co roku sprawiają, że na ten wieczór warto czekać cały rok.
Na zakończenie chciałbym pozdrowić wszystkich uczestników i jurorów, a w szczególności kolegów z Poznania i Krakowa:)

Darz Bór i do zobaczenia.
_________________
Barański Bartłomiej - ZSM AKTEON SGGW
 
     
Bartek Barański 

Wiek: 30
Dołączył: 15 Cze 2010
Posty: 2
Wysłany: Wto Cze 15, 2010 7:12 pm   

Zwracam się jeszcze z gorącą prośbą do Tych, którzy mają w swoim posiadaniu zdjęcia, bądź filmy z gali rozdania nagród. Proszę o przesłanie takich materiałów na adres: akteon.sggw@wp.pl

Dziękuje z góry
Pozdrawiam.
_________________
Barański Bartłomiej - ZSM AKTEON SGGW
 
     
jager 

Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 4
Wysłany: Wto Cze 15, 2010 9:40 pm   

To i ja Witam.
Tez chciałem się podzielić swoimi krótkimi wrażeniami z konkursu w Złotoryi.
Na kilku konkursach ogólnopolskich sygnalistów byłem już, każdy konkurs ma swoje plusy i minusy, ja niestety również tak jak wy koledzy i koleżanki zauważyłem w tym roku więcej minusów na konkursie, również nie podobało mi się zakwaterowanie uczestników konkursu podam dla przykładu nasz przypadek- byliśmy zakwaterowani 20km od zamku, po zakończonym koncercie galowym kiedy musieliśmy pojechać się przebrać z mokrych mundurów i powrócić z powrotem niestety z utrudnieniami na drodze z powodu stania w korku ok 1h, z powodu wypadku w sumie zajęło to nam ok 2h, kiedy wróciliśmy na zamek ok 23:00 to myślę że te ciemności przed zamkiem u każdego wzbudziły strach i zmartwienie jak będzie z drogą powrotną z biesiady, z jedzeniem też już niestety nie było za wesoło zostały tylko kiełbaski bez kartek, nasuwa się pytanie gdzie ta karkówka,pieczeń,bigos za który zapłaciliśmy, jeszcze co do obiadu sobotniego jedzenie było w miarę ok jeszcze fajniej by było żeby ludzie mieli na czym zjeść, atrakcje konkursu ok chociaż tez mi się wydaje jeżeli by było wystaw więcej to by było lepiej, wyżej koledzy już pisali o nagłośnieniu ja też chciał bym kilka uwag dorzucić, powiem szczerze jeszcze nie spotkałem się na żadnym konkursie z takim nagłośnieniem, o nagłośnienie po prostu organizatorzy nie zadbali a w szczególności ten nie pojętny pan z tego nagłośnienia, czy była robiona próba akustyczna z instrumentami przed konkursem myślę że nie, jak można ustawić osiem mikrofonów mocno ściągających pod takim namiotem na scenie, na pewno znaczna była różnica w słuchaniu zespołów występujących na scenie a pod sceną myślę że to na pewno miało wpływ na ocenę w przesłuchaniach zespołowych czy występu zespołu reprezentacyjnego PZŁ po konkursie.Przecież to jest konkurs ogólnopolski takich sytuacji nie może być.Ale w przyszłym roku to na pewno będzie wszystko ok :smile: .Pozdrawiam
 
     
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Wto Cze 15, 2010 10:35 pm   

jager napisał/a:
jak można ustawić osiem mikrofonów mocno ściągających pod takim namiotem na scenie, na pewno znaczna była różnica w słuchaniu zespołów występujących na scenie a pod sceną myślę że to na pewno miało wpływ na ocenę w przesłuchaniach zespołowych

Mikrofony pozwalały przysłuchać się poszczególnym instrumentom. Jak parforce walił prosto w mikrofon, to było słychać, czy stroi i czy popełnia błędy :D . Było to niejakie ułatwienie dla jurorów, ale osobiście uważam, że lepiej było słychać zespoły grające pod sceną. Podobno mikrofony musiały być włączone, ponieważ wszystkie występy były nagrywane. Ale czy musiało wszystko iść na głośniki? Pewnie nie. Według mnie nagłośnienie było zbędne podczas występów konkursowych. Oczywiście - podczas występów estradowych - artystycznych - nagłośnienie było konieczne, ale - na Boga - dlaczego tak głośno???
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
jager 

Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 4
Wysłany: Wto Cze 15, 2010 11:20 pm   

Zdecydowanie na pewno za głośno było to nagłośnienie i się z tobą na pewno zgodzę,no właśnie czy musiało iść wszystko na głośniki, jak już na głośniki właśnie dlaczego tak głośno? mikrofony ściągały: błędy, strojenie, i występy chyba były nagrywane to chyba występy powinny odbywać się na scenie a nie tylko niektóre zespoły na scenie a niektóre pod sceną, chociażby w mistrzowskiej klasie chyba taka sytuacja była. :cool:
 
     
lukas8705 
Trompes De Pologne

Wiek: 32
Dołączył: 17 Cze 2010
Posty: 8
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Czw Cze 17, 2010 7:37 pm   

Witam Wszystkich...

Trompe de chasse piękna muzyka, ale nie rozumiana. Nie rozumiana przedewszystkim przez jurorów ale i nie tylko. Przeczytałem w jednym z postów że jest to nie nasza muzyka, a czy sygnał pożegnanie, powitanie, marsz nr3 jest nasz. Jak sie czegos nie rozumie to łatwo powiedzieć ze to jest bee.
Co do konkursu. Niedzielna Msza Hubertowska to strasznie mała frekfencja uczestników konkursu. Jedyna taka msza w Polsce grana przez 3 zespoły Trompe de Chasse.
_________________
...VIVE LA TROMPES...
 
     
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Czw Cze 17, 2010 8:31 pm   

lukas8705, twierdzisz, że muzyka Trompe de Chasse nie jest rozumiana. Głównie przez jurorów. Ja bardzo lubię tę muzykę. Nie zastanawiałem się, czy ją rozumiem, czy nie. Zawsze, kiedy słucham, chłonę ją całym sobą. Może napisz trochę na jej temat, jak ją należy rozumieć, jak odbierać.
Frekwencja na mszy - przykro, że taka mała. Podejrzewam, że nie było to spowodowane brakiem akceptacji muzyki Trompe de Chasse. Była niedziela, rano, po sobotniej biesiadzie, która w podgrupach skończyła się nad ranem. Kiedy ktoś miał do wyboru - wyspać się godzinę dłużej, czy pójść na mszę - często wybierał tę pierwszą opcję. Drugi powód - zakwaterowanie uczestników konkursu z dala od centrum Złotoryi.
Zwróć jednak uwagę, że występy konkursowe w klasie MD cieszyły się NAJWIĘKSZYM zainteresowaniem publiczności.
Ta muzyka jest cały czas u nas egzotyczna, ale budzi zainteresowanie i respekt wśród słuchaczy.
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
Blazej Chmielewski 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 157
Skąd: Szczecinek
Wysłany: Wto Cze 22, 2010 12:36 pm   

Z frekwencjami w ogóle nie jest najlepiej - myślę o walnym zebraniu, Mszy Św., i tego typu punktach programu, gdzie organizatorom zależy na zgromadzeniu jak największej liczby sygnalistów, a w tym czasie oni... popijają gdzieś zimne piwko... Szczególnie w Złotoryi warto było się "wysilic" bo i nowy zarząd wybieraliśmy :cool: i dużych trąb mogliśmy posłuchac
Zasada demokracji - nieobecny nie ma prawa głosu..

Faktycznie rozsiało nas po noclegach w okolicy i trochę zabrakło możliwości posiedzenia i podyskutowania wieczorami z koleżankami i kolegami, z różnych stron kraju.
Głośniki w sobotę - MAKABRA

Warto zastanowic się nad bardziej dostępnym terenem na konkurs ogólnopolski. Wzgórze i historyczne miejsce, zamek - wszystko super. Ale jednak problemy z dojazdem (nawet dla służby ratunkowej), parking 2,5 km od miejsca przesłuchań, z chwilę vipostwo pcha sie terenówkami pod sama scenę...
Myślę też że jest już taka możliwośc organizacyjna by przygotowywac alternatywne miejsca na np. koncert galowy przy złej aurze. W Goraju stawiają namiot na 800 osób (bo tam często pada..) na boisku szkolnym, nikt sie nie kisi pod daszkiem i koncert trwa
Wyrazy uznania dla organizatorów i pozdrowienia dla wszystkich członków klubu z okazji XV-lecia
baj
_________________

 
 
     
pablo 

Wiek: 39
Dołączył: 13 Sie 2009
Posty: 3
Wysłany: Śro Cze 23, 2010 2:34 am   

Ja z kolegą Błażejem zgadzam się w 100% ale przedłużając wątek to właśnie tak to wygląda jeżeli dzieli się ludzi na równych i równiejszych,a z tego co wiem to zamierzenia klubu są całkiem inne,ma łączyć a nie dzielić,ale jak zwykle rzeczywistość odsłania swoje czarne oblicze.Mam tylko nadzieję że kolejny rok przygotowań do Wojskiego nie pójdzie na marne czego sobie,koleżankom i kolegom życzę.
 
     
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Śro Cze 23, 2010 10:53 am   

pablo napisał/a:
zamierzenia klubu są całkiem inne,ma łączyć a nie dzielić,ale jak zwykle rzeczywistość odsłania swoje czarne oblicze.

Możesz to jakoś rozszerzyć, bo nie za bardzo wiem, co masz na myśli. Nie chciałbyś chyba, żeby ktoś wyciągnął błędne wnioski z Twojej wypowiedzi i pomyślał, że kierujesz pod jego adresem nieuzasadnione oskarżenia.
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
sygnalista

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 31 Mar 2007
Posty: 36
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Lip 01, 2010 5:17 pm   

Podczas ostatniego Festiwalu Muzyki Myśliwskiej – Złotoryja 2010 odbył się koncert z okazji 15-lecia Klubu Sygnalistów Myśliwskich PZŁ. Prezes dr Maciej Strawa w zwięzłej i ciekawej formie przedstawił dorobek Klubu zgrabnie przeplatając występami wszystkich dotychczasowych Mistrzów Polski począwszy od roku 1996 do chwili obecnej. Mieliśmy okazję usłyszeć znakomitych solistów i wspaniałe zespoły li tylko w polskiej muzyce myśliwskiej. To była kwintesencja naszego klubowego 15-lecia. Dziękuję Ci Macieju za wspaniałe poprowadzenie Jubileuszowego koncertu. Dziękuje za muzykę na najwyższym poziomie. Dziękuję solistom: Natalii Hamczyk, Adamowi Migurskiemu, Hubertowi jr. Jurczyszynowi, Pawłowi Strawie, Tomaszowi Szramie, Piotrowi Kasprzykowi, Łukaszowi Sikorze i Karolowi Kroskowskiemu. Dziękuję również zespołom: „Akteonowi” z Warszawy, RZSM z Warcina, „Venatorowi” z Poznania i ZTM z Goraja. Wasza pełna ekspresji gra sprawiła mi wielką radość i utwierdziła w przekonaniu, że te 15 lat pracy dla naszego Klubu i PZŁ zaowocowało w tym Jubileuszowym koncercie. Jeszcze raz wszystkim wykonawcom wyrażam z całego serca wdzięczność. Sławcie naszą polską muzyczną kulturę łowiecką w Polsce i w całej Europie.
Darz Bór
Krzysztof Kadlec – wiceprezes KSM PZŁ
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 8