muzyka.mysliwska.pl Polski Związek Łowiecki
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Po Rzeszowie...
Autor Wiadomość
Andrzej 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 77
Skąd: ZSM Echo W-wa
Wysłany: Nie Cze 03, 2012 11:28 pm   Po Rzeszowie...

Witam.
Tematów zapewne nie zabraknie bo działo się nie tylko muzycznie, ale jak sądzę przyda się kilka dni na ochłonięcie i zebranie myśli.
Póki co ciekaw jestem waszej oceny tej sytuacji Muzyk amator ???
_________________
Andrzej
 
     
Jasiu

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Wrz 2006
Posty: 71
Skąd: Spychowo (aktualnie:)
Wysłany: Nie Cze 03, 2012 11:36 pm   

Andrzeju...
ja właśnie zdążyłem wejść do domu, i w innych sprawach na pewno się odezwę.....ale Pan z Twojego linku jest zdecydowanie niepodobny do Kol. Marcina
pozdrawiam
 
     
Andrzej 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 77
Skąd: ZSM Echo W-wa
Wysłany: Nie Cze 03, 2012 11:47 pm   

Ups - to się nieźle wychyliłem. Ale przynajmniej świat staje mi znowu na nogach.
Mam nadzieję że to również nie TEN
_________________
Andrzej
 
     
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Pon Cze 04, 2012 7:10 am   

Gadałem z Marcinem na ten temat. W przyszłym roku robi dyplom, więc w świetle regulaminu nie jest zawodowcem i nie ma przeszkód, aby startował w konkursach. Zapewnił mnie, że to jego ostatni konkurs ogólnopolski.
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
kroskaz

Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 15
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: Pon Cze 04, 2012 1:08 pm   

Witam Kolożeństwo "po rogu".
Opiekunem zespołu przy RO PZŁ w Opolu jest członek KR KSM kol. Władysław Śmiechowski.
Zapewnił mnie iż tegoroczny MIstrz Polski ( tu serdeczne gratulacje, bo 299 pkt. juz było a 300 kol. Marcina 300 jest po raz pierwszy). Kol. Marcin zdał w tym roku maturę w Technikum Elektrycznym a w przszłym roku robi maturę w Średniej Szkole Muzycznej w klasie trąbki.
Informowałem o tym solistów z czołówki w klasie "A". Przepraszam, jeśli nie dotarło to do
wszystkich. Niniejszym docieram szerzej. Pozdrawiam. KrosKaz
 
     
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Pon Cze 04, 2012 1:47 pm   

KrosKaz napisał/a:
bo 299 pkt. juz było a 300 kol. Marcina 300 jest po raz pierwszy
niestety nie masz racji do końca. Rekord 300 punktów padł w 2000 roku pobity przez Tomasza Szramę.
Na pierwszym Rogu Wojskiego maksymalną wówczas sumę 105 punktów uzyskał Adam Migurski :)
Pozdrawiam serdecznie i gratuluję kol. Marcinowi!
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
Lukasz Sikora

Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 8
Wysłany: Pon Cze 04, 2012 2:04 pm   

Ciekawe Adamie co zrobiłoby jury, przy dwóch, albo i trzech takich 300 pkt mistrzach...dogrywka? :roll:
 
     
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Pon Cze 04, 2012 4:14 pm   

Dogrywka nie przeszła na Walnym ;)
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
Andrzej 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 77
Skąd: ZSM Echo W-wa
Wysłany: Pon Cze 04, 2012 6:24 pm   

Jest dla mnie jasne od początku, że występ jest zgodny z regulaminem. Pytanie brzmi czy regulamin jest zgodny ze zdrowym rozsądkiem? W moim odczuciu nie jest OK kiedy człowiek kształcony przez 11 lat w szkołach muzycznych w klasie trąbki startuje w konkursie muzyków-amatorów. Regulamin to nie Tora i możemy dyskutować o jego korekcie jeśli nie spełnia naszych oczekiwań. Pytanie tylko komuś jeszcze poza mną ta sytuacja przeszkadza?
_________________
Andrzej
 
     
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Pon Cze 04, 2012 9:18 pm   

Andrzej, ten temat był już dyskutowany nieraz na Walnym, także na zebraniach Zarządu, Komisji Muzycznej i na innych forach... Obowiązuje nas regulamin, który może nie jest doskonały, ale jest i wiele spraw reguluje. Podejrzewam, że gdyby Marcin Nowak nie zajął miejsca w czołówce, to tematu by nie było. Jest wielu wykształconych trębaczy, bardzo dobrych trębaczy, którzy, jak się im da róg myśliwski i każe grać sygnały, to mają z tym problem. Brzmienie mają piękne, ustawione, słychać, że szkolone, ale sygnały starają się grać tak, jak ich uczyli w szkołach muzycznych (dowolność dynamiczna, artykulacyjna itp. - interpretowali je po swojemu) i to już jest minus, a druga sprawa, to specyfika sygnałówki, która jest instrumentem naturalnym i łatwo, zwłaszcza przy szybszych przebiegach, o jakieś kiksy i niedokładności. Trąbka pozwala grać bardziej dokładnie, precyzyjnie, zwłaszcza gdy chodzi o intonację. Najlepiej to słychać w przypadku waltornistów. Znam kilku (po szkołach), którzy pięknie grali na waltorniach, natomiast parforce sprawiał im wiele problemów - głównie intonacyjnych
Marcin oprócz trębacza jest sygnalistą i róg myśliwski ma opanowany do perfekcji. W konkursach startuje nie od wczoraj, a tytuł Mistrza Polski marzył mu się od dawna.
Nie zawsze wygrywał na konkursach ogólnopolskich, czy regionalnych.
Olsztyn 2009 (Róg Wojskiego) - 2 miejsce w kl. C (!)
Tułowice 2009 - 11 miejsce,
Niepołomice 2010 - 1 miejsce,
Tułowice 2010 - 1 miejsce,
Złotoryja 2011 - 1 miejsce.
Niepołomice 2011 - 7 miejsce,
Brzeg 2011 - 12 miejsce,
Złotoryja 2012 - 1 miejsce
Jak widać z powyższych danych, Marcin był na konkursach również w ubiegłych latach i nikt nie miał pretensji, że startuje (mając przecież za sobą 10 lat edukacji muzycznej). Dopóki zajmował dalsze miejsca - wszystko było OK.

Poza tym znam również amatorów, którzy nie kończyli szkół, ale brali prywatne lekcje, grają nie tylko na rogu, ale również na trąbce w orkiestrach dętych i swoim poziomem gry często przewyższają "zawodowców" z punktu widzenia regulaminu konkursów.
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
anonim 

Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 5
Wysłany: Pon Cze 04, 2012 9:27 pm   

A czy nikt nic nie ma do powiedzenia na temat zaistniałej sytuacji zdyskwalifikowania zespołów?
 
     
Blazej Chmielewski 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 157
Skąd: Szczecinek
Wysłany: Wto Cze 05, 2012 12:00 pm   

Po pierwsze primo..

Serdeczne gratulacje dla wyróżnionych.

Żałuję, że nie miałem przyjemności uczestniczyć w tegorocznym Wojskim. Wiem, że demokratycznym prawem jest, że nieobecny nie ma prawa głosu, jednak chciałbym wyrazić swoją opinię w wątku.

Przede wszystkim cieszę się, że sygnaliści myśliwscy dyskutują na temat Regulaminu. Jest wiele zapisów, o których debatowano m.in. na tym forum. Mam nadzieję, że Zarząd nie będzie głuchy na te głosy, a wiem też, że ankieta przygotowana przez kol. R. Olejarza na temat działalności Klubu może dać wskazówki dla ewentualnych zmian.

Najważniejsze jest bezwzględne przestrzeganie Regulaminu przez uczestników jak i sędziów - w koleżeńskiej atmosferze ale bez wyjątków.

Jeśli sytuacja sklasyfikowania Pana Marcina była regulaminowa, to lepiej zacznijmy gratulować i cieszyć się, że mamy wybitnego trębacza, który jest w stanie zdobyć tytuł Mistrza Polski waląc 300/300!!! SUPER
/Ciekawe, czy gdyby jury mogło dać więcej punktów to czy ugrałby np. 310 - np. wrażenie artystyczne było tak piorunujące, albo dźwięk, że juror daje więcej..

A co do aktywności muzycznej trębaczy to warcholstwem do sześcianu jest zarzucać komuś, że dużo gra i to na różnych instrumentach (np. pless i trąbka albo parforce i waltornia lub puzon). Każdy trębacz myśliwski niech gra jak najwięcej na chwałę i cześć Huberta i niech mu bór darzy w tym jego dmuchaniu. Z muzykami zwykle jest tak, że sygnały to dla nich nudy, marudne buczenie przez kilkanaście sekund. Mało artystyczne. Dlatego nie obawiam się oblężenia strefy muzyki myśliwskiej przez muzyków zawodowców. A ich udział w naszych aktywnościach jest zbawieniem. Dzięki nim podciągamy nasz poziom, rozszerzamy repertuar i nie gramy tylko Trójki, Hunde i Kurpfaltza. Pamiętam, jak parę lat temu słuchaliśmy występów Maestro M. Leśniczaka i jego Capelli. Dziś kilka zespołów w Polsce nauczyło się niektórych szlagierów z repertuaru zespołu z Rydzyny, nauczyliśmy się też jakości prowadzenia występu scenicznego, prezentującego muzykę myśliwską :mrgreen:

Beton mentalny na muzyków jest błędem. Wyprowadzi nas - sygnalistów myśliwskich szybko na manowce jakości gry i bogactwa repertuaru. Hermetyczna izolacja zrobi z nas artystyczną ...

Szczególne pozdrowienia dla Karola Jurczyszyna - Karol gratulacje III miejsca
Par force from Strzelce Kraj. is da BEST
_________________

Ostatnio zmieniony przez Blazej Chmielewski Wto Cze 05, 2012 10:22 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
anonim 

Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 5
Wysłany: Wto Cze 05, 2012 6:56 pm   

Dlaczego każdy boi się odezwać??
Warto by napisać coś więcej ,bo chyba nie każdy wie o sytuacji do której doszło w Rzeszowskich stronach...

Na tegorocznym Festiwalu muzyki myśliwskiej (który pozostawia wiele do życzenia pod względem organizacji...), doszło do nie codziennego szantażu wobec sygnalistów.
Zespoły Akademickie największych uczelni leśnych w Polsce jak i zespoły Nadleśnictw zostały oskarżone o robienie tzw „burdy” (gdzie oczywiście był to zwykły wymysł).
Według Pana Macieja Strawy - Prezesa Klubu Sygnalistów Myśliwskich nie uczestniczenie w otwarciu konkursu, chodzenie w ubiorze nie galowym oraz wypicie piwa przez osoby całkowicie pełnoletnie! jest przestępstwem zakazanym i karalnym!
Cztery zespoły zostały postawione „pod ścianą” i pod groźbą wystosowania pisma przez Prezesa KSM do władz zespołów o złym zachowaniu sygnalistów zakazano im wystąpienia w konkursie (jednej z klas mistrzowskich MB lub G).

Acteon SGGW Warszawa , Venator UP Poznań i Hagard Kraków wybrały listy do Rektorów uczelnianych (co dawało im możliwość wystąpienia w całym konkursie), natomiast Stowarzyszenie Zespół Sygnalistów Myśliwskich Nadleśnictwa Babimost nie chciał występować tylko w jednej klasie.
Jechaliśmy ponad 630 km w jedną stronę po to, żeby chociaż raz w roku spotkać się z naszymi kolegami i rywalizować z Nimi na równych warunkach i we wszystkich klasyfikacjach konkursowych.
Decyzja Pana Macieja S. spowodowała nasz protest, i zadecydowaliśmy o rezygnacji z całej zespołowej rywalizacji.

Trzeba zadać sobie pytanie dlaczego tyczyło się to tylko tych zespołów ...?? przecież nie tylko te wyżej wymienione zespoły robiły w mniemaniu Prezesa „burdy” które nawiasem mówiąc w żaden sposób nie działały na niekorzyść KSM! czujemy się pokrzywdzeni tym bardziej, że gdyby nie wszyscy sygnaliści, gdyby nie poświęcony czas prywatny, prywatne pieniądze KSM by nie istniał!
Przypominamy że skrót KSM to nie Klub Strawy Macieja lecz Klub Sygnalistów Myśliwskich!
Drugie pytanie to dlaczego nikt nie sprzeciwił się wymysłom Prezesa , przecież Klub składa się z zarządu komisji rewizyjnej, komisji etyki,i ok. 800 członków.

Pytamy gdzie tu jest sprawiedliwość?
Pan Maciej zrobił wiele dla sygnalistyki myśliwskiej i za to należą mu się wielkie podziękowania, ale tym razem w naszym mniemaniu przekroczył swoje kompetencje i powinien uzasadnić swoje decyzje przed Walnym Zgromadzeniem KSM! Do tej pory myśleliśmy że Zarząd Klubu składa się z więcej niż 1 -osoby. Jeśli tak jest prosimy o ustosunkowanie się do całej zaistniałej sytuacji pozostałych członków Zarządu.

Pan Maciej Strawa uniemożliwił udział w konkursie czołowym zespołom sygnalistów myśliwskich w Polsce a ich członków potraktował jak dzieci które mają podporządkować się Jego wymyślonym zasadą, a przecież każdy z Nas jest dorosły i ma prawo do własnego zdania i odpowiada sam za siebie.

Nasuwa się pytanie czy w takim sytuacji najważniejszy konkurs w roku powinien być uważany za sprawiedliwie rozstrzygnięty?
Czy nie powinno powtórzyć się danej rywalizacji?
Bo przecież nic nie było tak jak być powinno...!
Prosimy o ustosunkowanie się innych Zespołów do zaistniałej sytuacji, bo w przyszłym roku może to spotkać każdego z Was.


Stowarzyszenie ZSM Babimost
 
     
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Wto Cze 05, 2012 8:07 pm   

Apel do wszystkich uczestników konkursów, przeglądów i festiwali sygnalistów myśliwskich

Spotkania nasze są bardzo radosnymi wydarzeniami w życiu każdego sygnalisty. Szlachetna rywalizacja między uczestnikami konkursów ma za zadanie podniesienie poziomu grania sygnałów i muzyki myśliwskiej, jednak nade wszystko propagowanie szeroko rozumianej kultury łowieckiej.
Niestety zdarzają się przypadki zachowań, co prawda nielicznej, grupy uczestników imprez nie przynoszące nam chwały i tworzące niekorzystną opinię o wszystkich sygnalistach myśliwskich. Konieczność upominania koleżanek i kolegów o zachowanie ciszy nocnej w miejscu zakwaterowania, zdarzające się również niezbędne interwencje gospodarzy i organów ścigania, nie świadczą o właściwym pojmowaniu kultury. Jako główna przyczynę tego typu zachowań upatrujemy nadużywanie napojów alkoholowych.
Mając na celu podniesienie poziomu kultury zachowań apelujemy do wszystkich uczestników konkursów, a w szczególności do opiekunów grup młodzieży o baczne zwrócenie uwagi na konieczność właściwego zachowania się podczas naszych spotkań, o kulturalne uczestnictwo we wszystkich, przewidzianych programem wydarzeniach konkursów i festiwali, o rezygnację z ponadplanowych, głośnych i zakłócających porządek publiczny biesiad.
Dołóżmy starań, aby pozostawić po sobie w miejscowościach, gdzie odbywają się nasze spotkania, godną propagatorów kultury łowieckiej opinię. Niech spotkania sygnalistów pozostawią dla nas miłe wspomnienia z kulturalnych imprez Klubu Sygnalistów Myśliwskich PZŁ.


To cytat z komunikatów KSM ogłaszanych każdego roku (!) na stronie Konkursu o Róg Wojskiego, a także zamieszczanych w zaproszeniach wysyłanych do członków KSM.
Widok pijanych uczestników konkursu, rozpoznawalnych po ubiorze (często w mundurach leśnych lub myśliwskich) nie należy na konkursach do rzadkości.

W Łańcucie można było spotkać osoby, które nie potrafiły poruszać się o własnych siłach. Czy tak powinni wyglądać reprezentanci Klubu Sygnalistów, reprezentanci zespołów, reprezentanci braci leśnej czy myśliwskiej?
Chyba nie...

Może reakcja Prezesa była ostra, gwałtowna... ale coś trzeba zrobić, żeby takich widoków nie oglądać. Szkoda, że doszło do takiej sytuacji...
Sądząc po Twojej wypowiedzi, drogi Anonimie, można wywnioskować, że ponieśliście karę za niewinne picie piwa. A czy tak było naprawdę?
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
anonim 

Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 5
Wysłany: Wto Cze 05, 2012 8:43 pm   

Drogi Migurze

Ale my zgadzamy się z Tobą w 100 % takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.

Tylko że My jako zespół nie mamy sobie nic takiego do zarzucenia Pan Maciej ukarał Nas akurat TYLKO za wypicie piwa i za nie obecność na otwarciu konkursu oraz za to że po występach indywidualnych postanowiliśmy nie niszczyć garniturów na deszczu i przebraliśmy się w inny strój.

Do tego zadaj sobie pytanie dlaczego inne zespoły nie zostały pociągnięte do odpowiedzialności ??
Gwarantuje Tobie jak i innym że mamy świadków że inne zespoły także zasłużyły na karę związane z opisywanymi powyżej sytuacjami i Pan Maciej dobrze o tym wie...

Nie było Ciebie na tym konkursie także powinieneś zasięgnąć informacji od kilku źródeł...
 
     
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Wto Cze 05, 2012 8:54 pm   

byłem w Łańcucie... niejedno widziałem... wiele słyszałem...
Za niezasłużoną karę składam wyrazy współczucia. Może się to jeszcze jakoś wyjaśni.
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
Andrzej 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 77
Skąd: ZSM Echo W-wa
Wysłany: Wto Cze 05, 2012 9:15 pm   

Wśród zadań klubu zawartych w regulaminie KSM nie znajduję przeciwdziałania nadużywaniu alkoholu szczególnie w odniesieniu do osób dorosłych. W wykazie kar w tym samym regulaminie jest jedynie upomnienie i skreślenie z listy członków. Nie ma mowy o odsuwaniu od konkursu, czy donoszenia do zakładu pracy/uczelni. Nie ma też mowy o stosowaniu odpowiedzialności zbiorowej. Myślę, że to belferski sposób myślenia powoduje widzenie źdźbła o oku bliźniego przy niedostrzeganiu belki we własnym.
Może ktoś z Zarządu wyjaśni jaki był tryb i podstawa regulaminowa takiej decyzji?
_________________
Andrzej
 
     
bejbi 

Wiek: 31
Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 5
Wysłany: Śro Cze 06, 2012 6:34 am   

Witam
tak się składa że jestem członkiem zsm babimost,
niestety nie byłem na konkursie czego żałuje coraz mniej,
może niech pan Maciej się wypowie i wyjaśni jaki to § zastosował,
nasz prezes widocznie działa według zasady dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie.
 
     
TAXUS 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 33
Dołączył: 27 Maj 2009
Posty: 142
Skąd: Ząbkowice Śląskie
Wysłany: Śro Cze 06, 2012 4:53 pm   

A ja się wypowiem na temat tej dogrywki - wg. mnie to była by bardzo fajna sprawa :-)
Co do wyników - człowiek cienko zagrał - więc i wynik cienki :D rozumie sie samo przez się - niestety niby taki ograny a stresu nie potrafi opanować.

co do wykluczeń/stawiania pod ścianą - zgadzam się za ostro ale i trzeba jakoś naprostować tych co przesadzają - jakaś zmiana w regulaminie? A sam nie ukrywam, że na pewno święty nie jestem...

.p.s. Do Rzeszowa miałem 773km :P
_________________
TAXUS BACCATA
 
     
marusia 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 22 Sie 2006
Posty: 150
Skąd: Niepołomice
Wysłany: Śro Cze 06, 2012 6:11 pm   

Marcinowi gratuluję przy tej okazji, bo w Rzeszowie jakoś się żadna nie nadarzyła! :wink:

Nie sposób nie ustosunkować się do tematu wrażeń po "Wojskim", szczególnie jeśli najgorętsza sprawa dotyczy również nas, zespołu z Krakowa.

Z jednej strony, jako współorganizator konkursu w Niepołomicach, trochę rozumiem reakcję Prezesa Macieja Strawy, bo podejrzewam, że nie ma nic gorszego, jeśli po kilkumiesięcznych przygotowaniach i pracy przed Festiwalem, którego żadne miasto w Polsce nie chciało przyjąć w tym roku w swoje progi, słyszy się skargi i nie są to skargi uczestników w związku z przebiegiem konkursu pod kątem czysto technicznym, lecz obarczanie winą za wszystko, co złe w tym czasie w mieście – sygnalistów... :neutral:

Ale z drugiej strony, czy tak naprawdę było? Czy ten „Wojski” był inny od poprzednich pod względem „rozluźnienia się” po występach? Czy były jakieś policyjne interwencje? Być może zadziałała pałacowa atmosfera, podniesienie poprzeczki standardu Wojskiego w kierunku salonowym, mając choćby na uwadze zapowiadaną wcześniej biesiadę w formie koktajlu w hotelu czterogwiazdkowym. I być może nawet koszary wojskowe miały nas do tego przygotować... (?) :wink:

W mojej ocenie, reakcja Prezesa Klubu na zauważone „widoki”, a bardziej może zasłyszane od innych, była zbyt gwałtowna. Nie ma się co dziwić, że my - „wykluczeni” - przyjęliśmy wyrok w postaci szybkiej uchwały Zarządu (?) i przyparcia do muru, jako potraktowanie nas bardzo wybiórczo i nie fair, choć do końca może nie byliśmy tacy nieskazitelni, lecz wcale nie gorsi na tle zachowań i "wybryków" innych... Wytypowanie akurat tych czterech zespołów do dyskwalifikacji było niesprawiedliwe w stosunku do faktu uczestników innych zajść. Jeśli chcemy karać wszystkich za picie alkoholu, „burdy” w miejscach publicznych (które podobno gdzieś się zdarzyły) czy w miejscach zakwaterowania (o których też było głośno), to pretendentów do takich kar byłoby o wiele więcej. Należałoby najpierw złapać wszystkich "za rękę", a potem myśleć, co z tym fantem zrobić, bo lista ta okazałaby się o wiele dłuższa, a nawet bardzo zaskakująca… :shock: I słuszniej byłoby „rozegrać” to po zakończonym Festiwalu.

Podejrzewam, że Prezes KSM chciał tym sposobem ukrócić wszelkie złe festiwalowe zachowania z myślą o przyszłości, a nasz przypadek dać jako przykład innym. Szkoda tylko, że przy zapowiadaniu ciszy nocnej (której akurat wszystkie nasze cztery zespoły nie naruszyły, z tego co mi wiadomo), nie ostrzeżono uczestników Festiwalu, czym mogą zaowocować jakieś swobodniejsze zachowania, biorąc pod uwagę niektóre przygodne incydenty nawet z udziałem policji [sic] z lat poprzednich „Wojskiego”. I choć z roku na rok w tekście apelu do uczestników prośba o zachowanie kultury osobistej przybiera formę coraz dłuższego eseju (powyższy post Migura), nigdzie nie było mowy o takich środkach czy nowych sposobach reakcji wpisanych do regulaminu.
Pewnym nieporozumieniem dla mnie okazało się uświadamianie kierowników ww. zespołów o tym, że jadąc na dany konkurs/Festiwal odpowiadamy za całą grupę jak nauczyciel z technikum czy opiekun :shock: . Z całym szacunkiem do metod szkolnych, ale w grupie dorosłych ludzi nie można prowadzić za rękę każdego z osobna i za niego myśleć. Każdy wie, w jaki sposób najlepiej powinien reprezentować swoje miejsce pracy czy uczelnię.
Zbyt gwałtowna reakcja, radykalne kroki i oto mamy niesmak, który jeszcze na długo pozostanie... :???: Być może będzie to nauczka dla Tych, Którzy Nie Zostali Przyłapani na piciu piwa lub innych nie przystojących mundurom występkach, ale dla naszej Czwórki (którą przy tej okazji pozdrawiam :!: ), a szczególnie zespołu z N-ctwa Babimost, będzie to gorzkie wspomnienie Festiwalu na Podkarpaciu, podczas którego błyskawicznie odebrano nam przyjemność z gry na rogu myśliwskim i próbowano nas "podzielić"...

Osobiście, chciałabym jak najszybciej zapomnieć o tegorocznym Festiwalu i mam nadzieję, że ten, który będzie miał 13-tkę w dacie, będzie o wiele bardziej pomyślny, normalny, "rodzinny" i "swojski"...

Darz Bór!
Magdalena Worecka
Zespół Sygnalistów Myśliwskich „Hagard” Wydziału Leśnego UR w Krakowie
_________________
"O RÓG ZBRAMIRA" Kraków-Niepołomice 2014
 
     
EdiKris
psiarz

Dołączył: 09 Maj 2012
Posty: 15
Wysłany: Czw Cze 07, 2012 9:35 pm   

no cóż mundur zobowiązuje, nawet listonosza (nie obrazajac listonoszy oczywiscie)
 
 
     
barczysty 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 37
Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 19
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Czw Cze 07, 2012 10:49 pm   

Nie zanam sprawy i dlatego nie chcę opowiadac się za zadną ze stron. Ale powiem tak; Na kursie podstawowym na który uczęśzczałem na zajęciach z etyki łowieckiej kolega prowadzący z częstotliwością ok. jeden raz na dziesięc minut powatarzał "MYŚLIWY TO MUSI BYC KTOŚ"
Myślę, że jeżeli każdy z nas nie tylko na polowaniu czy konkursie ale również w codziennym życiu będzie o tym pamiętał to nie będzie więcej takich sytuacji jak na ostatnim festiwalu a i my jako myśliwi zapewne będziemy nieco lepiej postrzegani przez społeczeństwo.
 
     
dimmu20 
50

Wiek: 50
Dołączył: 04 Cze 2012
Posty: 1
Skąd: lubuskie
Wysłany: Sob Cze 09, 2012 1:17 am   

Na kilku konkursach bylem, mysle ze ten byl slaby jezeli chodzi o ryjowke. Nie dala sie upic!
 
     
TAXUS 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 33
Dołączył: 27 Maj 2009
Posty: 142
Skąd: Ząbkowice Śląskie
Wysłany: Sob Cze 09, 2012 10:43 am   

Finał - "biesiada" biesiadą - wydaje mi się, że jednak większość braci wolała by bardziej "luźną" formę :-)
_________________
TAXUS BACCATA
 
     
Baudolino 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 50
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 6:17 pm   

Przykre ale niestety do przewidzenia.
Z każdym rokiem ilość alko i uraczonych nim uczestników Konkursu rósła. Na Konkursie w Brzegu zaszalała "władza" w osobie wszechmocnego Pana, teraz widocznie padło na uczestników...
Problem jest i już teraz należy podjąć odpowiednie kroki aby eliminować zjawisko zbytniego "rozluźnienia", a nazywając po imieniu zwykłego pijaństwa (niestety).
Nie mnie oceniać karających, ukaranych czy samych kar - mleko się rozlało.
To nasza wspólna sprawa, nie pozwólmy, żeby tego typu incydenty niszczyły wspaniałą tradycję Konkursów - nie obrażajmy się wzajemnie tylko rozmawiajmy i przeciwdziałajmy.
 
     
lesny_trol 
Leśny Trol

Dołączył: 08 Lis 2006
Posty: 8
Wysłany: Sob Lip 07, 2012 11:10 pm   

Byłem na konkursie. Było super. Choć mało czasu na zwiedzanie, ale jakoś się udało choć trochę zwiedzić. Bo jak jadę na koniec Polski to chcę coś zobaczyć jak chyba każdy. Kwaterunek super choć nie wspólny. No trzeba przyznać że trochę mało mi było integracji z resztą Klubu. No i po pewnym czasie tak sobie myślę:
Trzeba wg mnie odpowiedzieć sobie na takie pytania i niech każdy sobie na nie odpowie.
1. Muzyka myśliwska ma krzewić KULTURĘ ŁOWIECKĄ TAK/NIE
2. Strój świadczy o kunszcie muzycznym występującego TAK/NIE
3. W Klubie nie ma władzy absolutnej w jednym ręku, a władzą najwyższą jest Walne Zgromadzenie. TAK/NIE
4. Trzeba zmienić zasady i czas Walnego Zgromadzenia aby był czas na wnioski członków i omówienie wszystkich spraw TAK/NIE.
5. Zakupić ze środków KSM "Czasowstrzymywacz" na Walne to wtedy nie trzeba będzie zmieniać zasad Walnego bo czas się wstrzyma i nie będzie się trzeba spieszyć TAK/NIE
6. Najwyższy czas dojść do norm "europejskich" i wprowadzić anonimowość występujących (komisja za kotarą) TAK/NIE (pozdrowienia dal Komisji która nas oceniała bo do nich nic nie mam bo wiem, że przycieniowałem ale byłoby to zabezpieczenie dla samej Komisji i szkoda na ROGU tego nie było. Rozwiało by to WSZELKIE aluzje)
7. Każdy konkurs winien odbywać się w atmosferze INTEGRACJI i wtedy nawet jak kilka owieczek czy też baranów zejdzie na manowce to koledzy po bitwie bez zbędnych ceregieli i rozgłosu zabiorą do spania poległych TAK/NIE
8. Zarząd KSM przed daniem kar winien poinformować co się stało, dlaczego tak się stało, dlaczego kara, uzasadnić prawnie. To zapobiegnie spekulacjom, opowieściami dziwnej treści i łowieniem ryb w mętnej wodzie TAK/NIE
9. Warto aby koncert galowy odbywał się przy udziale mistrzów i uczestników konkursów. A co najwyżej na końcu może być muzyka lekka łatwa i przyjemna do tańca i zabawy TAK/NIE

Chciałem z tego miejsca także pozdrowić i podziękować jeszcze raz wszystkim organizatorom konkursu RÓG WOJSKIEGO 2012 za ogromny wkład i pchanie tego naszego "wózka" do przodu. Wiem że takie dziwne wpadki z obu stron nie wynikają z złej woli lecz z braku czasu i próby ogarnięcia wszystkiego i wszystkich. Lecz jak mówi nauka nie da się wszystkiego ogarnąć (i dobrze) no chyba że w Korei Północnej.(jak mówi agencja prasowa KOREAN CENTRAL NEWS AGENCY(KCNA))
Pozdrawiam także wszystkich UCZESTNIKÓW.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 8