muzyka.mysliwska.pl Polski Związek Łowiecki
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Termin Wojskiego i inne
Autor Wiadomość
Valkyrietoxic 

Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 10
Skąd: Opole
Wysłany: Pią Lis 21, 2014 5:07 pm   Termin Wojskiego i inne

Witam Koleżeństwo "po rogu" !
W związku z pojawieniem się komunikatu
obwieszczającego termin "Wojskiego"
tu

Składam uprzejme zapytanie:

Czy Organizatorzy wzięli pod uwagę, że większość studentów
wakacje ma zarezerwowane w celach rekreacyjnych i zarobkowych ?
Mam jakieś dziwne przeczucie, że uczestników może być dziwnie mało.

Termin jest po prostu niefortunny. Konkurs Regionalny jak najbardziej mógłby się odbyć,
ale termin Konkursu Ogólnopolskiego należałoby ustalić.
W poprzednich latah nie było problemów z tym, że uczestnicy nie dopisali.
Teraz sytuacja może się diametralnie zmienić. Studenci wyjeżdżają,
nie będą raczej w wyśmienitej formie (różnie bywa)
ale wakacje to raczej czas rozprężenia.
Cała praca nad poziomem zespołów akademickich zostanie zwyczajnie niedoceniona.
Termin wypadałoby przedyskutować, a nie stawiać wielką grupę ludzi w niekomfortowej sytuacji.

Wszyscy dowiadują się po fakcie !

Hobbyści, pasjonaci, leśnicy, myśliwi i uczniowie będą, ale studentów możemy stracić...
Ostatnio zmieniony przez Valkyrietoxic Pon Lis 24, 2014 2:17 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Bautek 

Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lis 21, 2014 6:00 pm   

Czołem Państwu,

Po ostatnim wojskim zastanawialiśmy się jaki kwiatek zakwitnie podczas edycji 2015 tego wydarzenia..
A tu psikus.. Nim zima zaskoczy drogowców, Zarząd KSM zaskoczył sygnalistów chyba najpiękniejszym w historii kwiatuszkiem jeszcze przed Wojskim. To jest dopiero talent! :)

Termin w moim prywatnym odczuciu (bo tym kwiatuszkiem jest termin Mistrzostw), nie ma żadnych plusów. Z punktu widzenia sygnalisty, co ćwiczy cały rok, aby się tam zaprezentować. Oczywiście nie uwzględniając niewidzialnej ręki polityki, biznesu i innych akonkursowych pobudek.

Minus nr jeden - tak ogólnie i delikatnie - sierpień jest miesiącem urlopowym. Zaraz ktoś napisze, że lipiec też. Tak. To są WAKACJE. Aby nie być gołosłownym ciocia Wikipedia, precyzuje ten termin tak:

"...Wakacje (ferie letnie) – okres wolny od nauki szkolnej.
Terminy i długość wakacji są zróżnicowane w wielu krajach, a nawet w ich poszczególnych częściach. Istotnymi czynnikami mającymi wpływ na terminy wakacji były święta religijne oraz rytm pracy rolników i związana z tym konieczność udziału wszystkich członków rodziny, w tym dzieci, w pracach polowych..." :lol:

Innymi słowy ludzi którzy pracują, może nie być bo planowali/planują spędzić ten czas z bliskimi.

Minus nr dwa - termin eliminuje zespoły studentów i większości uczniów TL. Może poza Brynkiem i Gorajem, z których jeden jest gospodarzem, a drugi będzie zawsze i wszędzie, bo będzie :mrgreen:

Okres zwany wakacjami, jest przez wyżej wymienione społeczności wykorzystywany zarobkowo i rekreacyjnie. Wiąże się to z tym, że członkowie zespołów w lipcu i sierpniu mogą być w dowolnym miejscu świata i mimo najszczerszych chęci na Mistrzostwa nie zjadą.

Minus nr 3.. choć w sumie jakby dwa i jeden. Najważniejszy!
Niewykonalne dla szeroko pojętej "młodzieży uczącej się" jest zorganizowanie latem prób.
Nawet profesjonaliści ćwiczą przed konkursami, a to nasze środowisko to przede wszystkim amatorzy.

Gdzie repertuar po miesiącu przerwy, gdzie zgranie?
Gdzie spać i za co? (w czasie tych prób) - akademiki w okresie wakacyjnym zazwyczaj przechodzą remonty, bądź są wynajmowane zorganizowanym grupom (na SGGW tak jest). Internaty techników to również domy dla ludzi z całej Polski. Łap teraz w wakacje chłopaków i dziewczęta, co po swych wsiach mają co robić.

Innymi słowy obecny termin albo eliminuje większość uczniów i studentów, albo (jeśli chcą coś osiągnąć, a nie jechać na wycieczkę :) totalnie zmienia ich plany na wyczekiwane cały rok wakacje.

Na koniec refleksja.. czy Panowie i Panie, którzy decydują się na takie postanowienia nigdy nie chodzili do średnich szkół? Nigdy nie studiowali? Bądź też ten etap życia mają tak daleko za sobą, że nie pamiętają jak wygląda sierpień i lipiec studenta? Ja myślę, że pamiętają doskonale. Natomiast sprawy sygnalistów są daleko. Daleko za wszystkim innym.

Międzynarodowe konkursy, odbywają się maksymalnie do pierwszej połowy lipca. Ba, nasi zachodni sąsiedzi potrafią wysłać listy z zapytaniem, czy taki, a taki termin pasuje Państwu, czy też nie.. dlaczego?
Bo robią imprezę DLA SYGNALISTÓW. A nie imprezę, na której sygnaliści są barwnym elementem dekoracji.

Na samo zakończenie dodam, choć nie śledzę tego kalendarza, a wiadomość podsunął mi przyjaciel naszego zespołu i chyba wszystkich młodych co grają - Pan Kazimierz Kroskowski, że mamy w tym roku zebranie sprawozdawczo wyborcze. I kto podniesie rękę i na kogo. Chyba wiemy. :grin:

Tyle ode mnie. Mam szczerą nadzieję, że nie jest jeszcze za późno i ktoś pójdzie po rozum do głowy, bo w przeciwnym razie może być "Historyczny" Róg Wojskiego.

Zespoły przy ZO PZŁ, Nadleśnictwach i z okolicy powalczą o miejsca. Może na podium zobaczymy nowe twarze? Może czas pokaże. Tylko czy na tym polega konkurs.. nie wspominając już, że ogólnopolski itd. Itp.

Ps. Jasiu – z całego serca życzę Ci, aby (jeśli ta szopka się ziści) Bielik (czyt. „Leśna Brać") usiadł na gnieździe, nad którym zdecydowanie za długo już kołuje:) AKTEON, choć nie wie gdzie będzie, będzie trzymał kciuki;)

Z życzeniami udanej imprezy,
_________________
Barański Bartłomiej - ZSM "AKTEON" SGGW
 
     
MAREK KOCHAN 
MARKOPOL

Wiek: 56
Dołączył: 01 Mar 2013
Posty: 65
Skąd: BYCZYNA
Wysłany: Pią Lis 21, 2014 9:20 pm   Wojski 2015 termin

Witajcie niestetety co do terminu macie koledzy racje . Musialy byc konkretne przeslanki by ten termin zostal wyznaczony. Zarzad mysle zostal postawiony pod sciana , ale to marna pociecha:( PozdrawiamWas serdecznie Marek K
_________________
MAREK K
 
     
marusia 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 22 Sie 2006
Posty: 150
Skąd: Niepołomice
Wysłany: Sob Lis 22, 2014 9:44 am   

Najgorsze jest to, że Ci ludzie trenują cały rok akademicki po to, aby wystąpić na najważniejszej w roku imprezie w Polsce... :neutral: A teraz rok przerwy? Nikt ich nie zatrzyma przez 2 m-ce w miastach, gdzie pobierają nauki... Sponsora na życie nie znajdą, prace mają zorganizowane na wakacje gdzie indziej. Technikom leśnym też będzie ciężko.

Najbardziej przykre jest to, ze ciągle brakuje miejsc do organizacji Wojskiego - samorządy się nie decydują, a jak już zgłosi się jedna, jedyna instytucja, to stawia twarde warunki i sprawy nie są takie proste - jak na załączonym obrazku. Pamiętacie te czasy, gdy 5 lat do przodu znane były miejsca, w których Festiwal miał się odbyć? Była długa kolejka oczekujących. Promujemy tę sygnalistykę, ale przekonanych do organizacji Wojskiego ciągle mało. I tu pies pogrzebany... Są to ogromne koszty, ale z odpowiednim zaangażowaniem i planem można je pozyskać...
_________________
"O RÓG ZBRAMIRA" Kraków-Niepołomice 2014
 
     
TAXUS 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 33
Dołączył: 27 Maj 2009
Posty: 142
Skąd: Ząbkowice Śląskie
Wysłany: Nie Lis 23, 2014 10:59 pm   

Termin delikatnie mówiąc niefortunny... Nie rozumiem go. Chyba, że chodzi o strącenie Akademików z piedestału?

O próbach, kosztach itd pisać nie będę bo poprzednicy już to wystarczająco dobrze przedstawili. Konkurs w terminie czerwcowym (pomimo tego, że "sesyjnym" czy "zaliczeniowym") jednak dla zespołów uczelnianych/szkolnych był zwieńczeniem roku pracy, przygotowań, wałkowania sygnałów i wynajdywania i doprowadzania do perfekcji ciekawych utworów kategorii muzyka myśliwska...

Może jeszcze wszystko nie jest do końca "przyklepane"? Jeśli tak to na pewno skorzystają z tego małe zespoły spod znaku LP, kół łowieckich...
_________________
TAXUS BACCATA
 
     
Blazej Chmielewski 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 157
Skąd: Szczecinek
Wysłany: Pon Lis 24, 2014 8:08 am   

Valkyrietoxic napisał/a:

Hobbyści, pasjonaci, leśnicy, myśliwi i uczniowie będą, ale studentów możemy stracić...


Gdyby tak miało być, to byliby wszyscy i nie byłoby tematu. Ale tak nie będzie..

Zacznę od pytania:
Czym dla Nas powinien być Róg Wojskiego?
Festiwalem, konkursem krajowym, masową imprezą kulturalną?
Trzeba zadać sobie te pytania na początku i na podstawie dwudziestu lat obserwacji, wyciągać wnioski i wytyczać cele.

Wybaczcie akademicy, ale śmiać mi się chce, jak czytam, że trzeba cały rok ćwiczyć, by zagrać 3 sygnały myśliwskie, o prostej kompozycji, trwające średnio 20 sec. Ponadto sposób sędziowania w Polsce powoduje, że różnice w pierwszej 10 klasy G są mikroskopijne różnice (1-2 pkt na 300 to jakby nic - dwóch w kapeluszu zamiast w czapce, w czarnych butach, nie w brązowych, trampkach a nie kaloszach, etc.).
Zobaczcie, jak AbsolVent idzie - zero zgrania, zero przygotowań i leci samo. To niestety obnaża tylko, jak bardzo dmuchamy balona, a nie dmuchamy w trąbki..
Ponoć łatwiej jest tylko zostać Mistrzem Polski w biegach na orientację :twisted:
Nie gramy chyba na rogach tylko po to, by bić się o TYTUŁY? Nie gramy..?

Ja po Człuchowie dochodzę do wniosków następujących:

1. Miejsce i termin Rogu Wojskiego powinny być stałe w kalendarzu i ustalone przez PZŁ, LP WL uczelni wyższych i TL posiadających zespoły sygnalistów na wspólnej platformie zorganizowanej przez KSM. Ustalenie to będzie gwarantem planów organizacyjnych i finansowych dla Organizatora głównego, którym powinien być po prostu KSM. Mnie po głowie chodziła m.in. Spała (może podczas Hubertusa Spalskiego?).
2. Festiwalowe wysiłki są zbędne. Od kilku lat nie widzę na Wojskim innych osób oprócz uczestników konkursów. W Człuchowie na galówce przed sceną główną wszyscy zmieścili się pod sześcioma parasolami barowymi. Cały festiwal trzymał się tylko przez to, że odbywały się przesłuchania. Nie potrzebne są inne bombki na tej choince, bo zbyt często lubią się tłuc - a pretensje potem kierowane są pod złym adresem.
Nikt nie ma pretensji do przebiegu przesłuchań, funkcjonowania sekretariatu. Te elementy są obsługiwane przez ludzi z KSM. Zabierzmy to co jest dobre i dobrze działa, zostawmy to, co kładzie Wojskiego.
3. Jeśli natomiast chcielibyśmy trzymać formę festiwalową i łudzić się, że faktycznie myśliwi, i osoby postronne przyjdą słuchać przesłuchań konkursowych, gdzie przez 2 godz. pitoli się 3 sygnały w kółko, to jestem za zmianą formuły. Niech zespoły prezentują się na zasadach MM - część obowiązkowa repertuaru (np. 2-3 sygnały) i część dowolna, gdzie będzie można pokazać kunszt, pracę i ten cały rok przygotowań :cool: . Ale wtedy oceny jurorów będą bardziej subiektywne (walor wyrazu artystycznego) i konieczne będzie odpowiednie Ich przygotowanie do tego zadania.

Ja chciałbym jednodniowego przeglądu, przesłuchań bez zbędnych elementów 3-dniowego Programu i sprawnego ogłoszenia wyników, a fajerwerki odpalamy na biesiadzie.
_________________

 
 
     
marusia 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 22 Sie 2006
Posty: 150
Skąd: Niepołomice
Wysłany: Pon Lis 24, 2014 11:09 am   

W Człuchowie nie byłam, ale zgadzam się z Błażejem, jeśli chodzi o punkt 1.
Ogólnopolskie Festiwale Orkiestr Dętych OSP są organizowane w stałym miejscu - wcześniej była to Krynica-Zdrój, od paru lat jest to Wisła - z reguły odbywają się co 2 lata. Termin też jest przewidywalny.
Naszym festiwalom terminu nie da się zarzucić braku przewidywalności prócz bieżącej sytuacji - zazwyczaj był to czerwiec. Na pewno łatwiej było mieć stałe miejsce i stałą bazę noclegową - o wiele łatwiej byłoby planować z roku na rok takie wydarzenie, a i uczestnicy jechaliby z nastawieniem na pewien standard, na którym nam zależy. Choć wszyscy starają się jak mogą, to różnie wychodzi, nie ma co ukrywać i nie ma też co wyliczać i porównywać. Każda ekipa organizatorów działa inaczej i ma inne możliwości. Dlatego, Błażeju ponownie się z Tobą zgodzę, żeby próbować trzymać to, co działa dobrze, jednak niech ten dodatek dla zwykłych śmiertelników będzie, bo chyba promować łowiectwo i kulturę łowiecką powinniśmy nie wśród nas i mysliwych, a wśród ludzi niezwiązanych, a często na łowiectwo zamkniętych. Wg mnie, nasze konkursy i festiwale mają również taką misję, choć głównie jest to nasze święto i tego nikt nam nie zabierze! :grin:

Wysiłki 'festiwalowe' zależą od atrakcji i starań. Myśliwi pojawiają się, gdy są wystawy i imprezy towarzyszące. Ale czy tylko na myśliwych nam zależy? Jeśli miasto organizuje, to warto wyjść do mieszkańców i pokazać łowiectwo i kulturę łowiecką z tej "innej", przyjemnej dla ucha strony, bo przecież muzyka łagodzi obyczaje. Czy istotne jest, aby te rzesze siedziały na przesłuchaniach kilka godzin? Kto chce, to przychodzi - wstęp wolny. Na pewno ważne są media, które o tym też informują. Dobrym elementem jest dogrywka najlepszej piątki solistów, która przyciąga i jednych i drugich, Dodatkowe atrakcje - koncerty w parkach, pokazy też robią swoje. Stałe miejsce ze znanym potencjałem na pewno pozwoliłoby uatrakcyjniać wydarzenie z roku na rok :razz:

Co do rocznych przygotowań - ludzie, którzy otarli się o zespoły na Wydziałach Leśnych zdają sobie sprawę z rocznego planowania wyjazdu na Wojski, zbierania funduszy i ćwiczenia całości - (klasy G - owszem), ale również przygotowania ciekawego repertuaru, który niejednokrotnie co roku jest nowym, z założenia mającym robić wrażenie. jest to podsumowanie roku, jak napisał Taxus. Oczywiście, nie umniejszając zespołom przy innych jednostkach, które rosną w siłę i chwała im za cieżką pracę, bo sygnalistyka dzięki nim się rozwija! Warto jednak mieć na uwadze, ze większość tych nowych, dobrze rokujących zespołów czy to przy n-ctwach, RDLP, a nawet KŁ, tworzą absolwenci leśnictwa, którzy z zamiłowania do sygnalistyki myśliwskiej podejmją inicjatywę tworzenia nowych zespołów. Gdyby miało zabraknąć studentów leśńych na Festiwalu 2015, to będzie to brak duży i bardzo zauważalny... Szkoda, że faktycznie nie ma mozliwośći uzgodnienia na większym forum, czy to na Walnym i zaplanowania miejsca i terminu na rok wcześniej. No nic! Na razie piszemy sobie tutaj sami amuzo rozważania na temat tego, co zrobić, by był to jednazowy przypadek... Może ktoś to rozważy?

Pozdrawiam z Małopolski! :mad:
_________________
"O RÓG ZBRAMIRA" Kraków-Niepołomice 2014
 
     
Blazej Chmielewski 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 157
Skąd: Szczecinek
Wysłany: Pon Lis 24, 2014 1:05 pm   

Trudno jest promować kulturę łowiecką na 3-dniowym maratonie, gdzie widać wymęczonych i wymiętych jak ścierki przebierańców w mundurach. Bo tak często wyglądamy. Jedni łatają koncert na scenie nr 1, inni po prośbie organizatora, trąbią pod sztandarem, bo zaraz starosta przyjedzie, inni mają to wszystko gdzieś i piją piwo.
Zamknijmy przesłuchania sprawną klamrą. Potrafimy to świetnie robić. I albo robimy biesiadę zamkniętą - dla uczestników, albo otwartą dla wszystkich - myśliwych, miejscowe osoby, gości zaproszonych na wspólną zabawę. Pokażemy Im jak pięknie potrafimy się bawić. Jak spontanicznie gramy super muzykę, jak śpiewamy i z pasją opowiadamy o naszym trąbieniu. Poczęstujmy ich dziczyzną.
_________________

 
 
     
Valkyrietoxic 

Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 10
Skąd: Opole
Wysłany: Pon Lis 24, 2014 3:24 pm   

Co do dmuchania w balona...
Myśle, że zapominamy o sygnalistach, którzy przychodząc
na studia chcą grać, ale nie grali wcześniej, albo mało co grali, bo nie mieli gdzie się uczyć.
Taki "egzemplarz" trzeba szkolić od podstaw i podciągać do poziomu zespołu (czyli dużo roboty)
Wielkim nietaktem jest ignorowanie takich sytuacji. Przecież młodzi adepci przychodzą co rok do zospołów.
Absolwenci raczej mają już jakąś wprawę w graniu i nie potrzebują szkolenia od podstaw (jeśli sumiennie ćwiczyli).
Oczywiście chodzi tutaj o poziom. Można się zebrać, zestroić i po roku nie grania, patrząc na kierownika, zagrać pięknie, równo i czysto, Ale jak jest taki jeden, opcjonalnie więcej "młodzików", to nie ma szans.
Dotychczasowy termin pozwalał na równomierne szkolenie przez cały rok, a potem, pod koniec konkurs.
teraz sytuacja się zmienia i zespół może nie grać tak jak powinien.
Zwyczajnie młode osoby nie zgrają sie z całą resztą tak dobrze, a rok grania ze sobą nie starczy.
Nie ma tych nawyków...
No i oczywiście jeszcze sprawa zdekompletowanych zespołów ze względu na studentów, którzy zwyczajnie pojechali do roboty, żeby na studia zarobić.
Nie każdy ma bogatych rodziów.
Podsumowując... sam termin ciężka sprawa.
Zobaczymy co z tego wyniknie
 
     
Bautek 

Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lis 24, 2014 4:11 pm   

\Błażeju,

Blazej Chmielewski napisał/a:
Wybaczcie akademicy, ale śmiać mi się chce, jak czytam, że trzeba cały rok ćwiczyć, by zagrać 3 sygnały myśliwskie, o prostej kompozycji, trwające średnio 20 sec. Ponadto sposób sędziowania w Polsce powoduje, że różnice w pierwszej 10 klasy G są mikroskopijne różnice (1-2 pkt na 300 to jakby nic - dwóch w kapeluszu zamiast w czapce, w czarnych butach, nie w brązowych, trampkach a nie kaloszach, etc.).
Zobaczcie, jak AbsolVent idzie - zero zgrania, zero przygotowań i leci samo. To niestety obnaża tylko, jak bardzo dmuchamy balona, a nie dmuchamy w trąbki..


Jako, że trochę wywołałeś do tablicy pozwolę odwołać się do Twoich słów.
Pisząc o zgraniu i repertuarze nie miałem na myśli kategorii, gdzie grane są sygnały. Te zmagania już dawno (moim zdaniem) nie mają "zdrowej" konkursowej atmosfery, bo nie dość że kwestia sędziowania generuje co roku spekulacje, komentarze i emocje... to poziom jest wyrównany - wśród akademickich. Jak ktoś coś baaaaardzo zepsuje to dopiero wiadomo dlaczego ma takie oceny, a nie inne. Pomijając fakt, że na Mistrzostwach Polskich w danej rubryczce, od jednego Pana Sędziego mamy 10, a od Kolegi Sędziego co siedzi obok już 7. Jak to działa? Tajemnicza tajemnica. Nie o tym jednak tutaj teraz chcę pisać.

Mówiąc o zgraniu i szlifowaniu repertuaru mam na myśli klasę MB. Bo to jest sprawdzian i cenzurka faktycznych umiejętności zespołu oraz świadectwo pracy jaką wykonał przez cały rok. Nie odgrzewając co roku ten sam hit...
Dla jasności nie mam nic do drużyn, które raczą nas co roku nieśmiertelną 3ką i innym kurpfalcem :) Akademiccy bawią publikę klasą MB, na którą sporo ludzi tak naprawdę zjeżdża na wojski. Tam wychodzą na światło dzienne kawałki, które potem (jeśli się przyjmą) brzmią gdzieś po polskich górach i dolinach. I tego - jeśli ziści się to co mamy w ogłoszeniu zarządu - w tym roku prawdopodobnie nie będzie.

Błażeju zadałeś pytanie: "Czym dla Nas powinien być Róg Wojskiego?"
Ja zapytałbym też jaka jest rola sygnalistów w tym wydarzeniu i czy aby nie jest to impreza właśnie dla nich? Wśród rozmów biesiadnych po występach coraz więcej głosów mówi, że nie wie dla kogo jest ta impreza, ale dla nas (sygnalistów) chyba raczej nie.
Są też entuzjaści wszystkiego co się dzieje. Są Ci, którzy milczą.

Co do formy festiwalowej i innych kwestii organizacyjnych się zgadzam. Ta cała wata cukrowa zasłania istotę tego, co powinno być na pierwszym planie.

Pozdrawiam serdecznie,
_________________
Barański Bartłomiej - ZSM "AKTEON" SGGW
 
     
Valkyrietoxic 

Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 10
Skąd: Opole
Wysłany: Pon Lis 24, 2014 4:51 pm   

Karty ocen to też swoista legenda :D
Są jurorzy, którzy zaznaczą wszystko i napiszą co jest źle,
są tacy, którzy tylko stawiają oceny, a jeszcze inni wgle nie otwierają partytur.
Moim zdaniem we wszystkich "emkach" (MB, MEs, MSH) przewodniczącym powinien być
muzyk zawodowy.
Z całym szacunkiem do Jury, ale jak osoba, która nie ma wiedzy na temat muzyki
ze strony teori ma wiedzieć jak rozwijać prawidłowo frazę ?!
Jak ma czytac partyturę i zaznaczać w trakcie słuchanie który instrument zrobił jaki błąd ?

Są oczywiście jurorzy, którzy mimo braku państwowych szkół muzycznych w rejestrze
mogą się pochwalić biegłym czytaniem zapisów nutowych (w tym partytur)
ale kto nie, ten powinien się zastanowić czy oceniać. Krzywde można w ten sposób zrobić ludziom.
To nie totolotek, tutaj wiedza jest potrzbna.

I dlaczego osobnik kiksujący z lekka, ale mający piękny dźwięk przegrywa (w wysokich klasach)
z sygnalistą grającym skutecznie, ale duuuużo gorzej brzmiącym ?!
Zrobiły się z tego zawody sportowe ! Nie ma miejsca na muzykę i piękne brzmienie.
Ocenianie klas solistycznych to już kompletne nieporozumienie.
Sygnalistyka się rozwija, każdy umie coraz więcej.
Może i sposób oceniania powinien też się rozwinąć.
Dlaczego są wątpliwości przy ocenianiu ?
Dlaczego artykulacja może być liczona i jako artykulacja i jako niezgodność z zapisem nutowym ?
Kiks to błąd w zapisie ? Warsztat ? Brzmienie ?
Potrzeba ujednolicenia. Może i nawet zmiany kart ocen.
Potrzeba też używania CAŁEJ skali ocen ! (a nie tylko od 7 wzwyż)

Kolejna sprawa. Dogrywka w klasie A.
5ciu wspaniałych i ... znowu sygnały.
Ktoś mi powie, że mają grac sygnały a nie utwory.
OK, ALE
ale to jest na Miłość Boską klasa A !!! Mistrzowska ! wypadałoby pokazać coś więcej,
zwłaszcza w dogrywce.
Jeśli już nie utwór, to mam propozycję: Strzelana Zwierzyna Leży Ubita. :D
i tutaj baaardzo zwracać uwagę na tempo w którym się gra.
Życzę powodzenia :P Tutaj Mistrz może być tylko jeden.
aha... i Występ z dogrywki z wagą 2, a ten pierwszy z wagą 1.

Muzyka powinna się liczyć dla wszystkich. O tym można i trzeba dyskutować.
Ja wyrażam tylko swoje zdanie, ale na forum tylko rozmawiamy.
Dojdźmy do pewnych postulatów i na spotkaniu sprawozdawczo-wyborczym
weźmy los w swoje ręce !!!
Po to te spotkanie jest, żeby poprawić dotychczasową sytuację.
 
     
TAXUS 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 33
Dołączył: 27 Maj 2009
Posty: 142
Skąd: Ząbkowice Śląskie
Wysłany: Pon Lis 24, 2014 4:56 pm   

Się zastanawiam drogie Koleżanki i Koledzy czy np. nie było by opcji zebrania przez KSM 3 czy 5ciu potencjalnych organizatorów i glosowanie przyszłego Wojskiego przez Walne zebranie KSM?

Co do młodych grających - wiadomo, że na prawdę musi się mocno taki "wyświetlić" na próbach by trafił od razu do pierwszego zespołu. Zazwyczaj pierwszy czy też drugi Wojski dociera się w C czy B klasie.

Czy Wojski powinien być co roku w 1 i tym samym miejscu? Moim zdaniem nie - ot taka karuzela, co roku można coś zobaczyć, zwiedzić i promować naszą kulturę w innym rejonie.

Racja - konkurs sygnałów dla publiczności jest nudny - mogą posłuchać 2, 3 wykonawców i idą... Magnesem i tym co może publiczność zauroczyć jest konkurs Muzyki Myśliwskiej - tutaj mamy wiele do zaoferowania bo jak by nie było - po za obowiązkowym utworem większość zespołów raczej nie dubluje prezentowanych utworów. Sygnały wiec sygnałami - gdzieś tam sobie zagrajmy w swoim gronie - dla nas - pokażmy to dalej szerszej publice dopiero na koncercie laureatów. Za to muzyka myśliwska - powinna wychodzić frontem do potencjalnego przechodnia...
_________________
TAXUS BACCATA
 
     
MAREK KOCHAN 
MARKOPOL

Wiek: 56
Dołączył: 01 Mar 2013
Posty: 65
Skąd: BYCZYNA
Wysłany: Śro Lis 26, 2014 8:05 am   Wojski 2015 termin

Witam wszystkie koleżanki i kolegów! Widze, że temat ozywil bardzo zaspane forum MM. I dobrze bo trochę powietrza mu się przyda, z resztą KSM też:) Poruszono tutaj wiele ważnych wątków które jak myśle powinny zostać zebrane w zgrabną całość wniosków i złożone na najbliższym walnym jako projektu uchwał w celu rozwiazania definitywnego tych jakże istotnych spraw. Proponuje by tym tematem jako biegli zajęli się Bartek i Błażej co do kwestii sedziowskiej tutaj temat pozostawiam im samym gdyz nie są to nasze kompetencje. Uważam, że sama dyskusja bez konkretnych wniosków do Walnego nie ma sensu bo będzie siee powtarzała co rok, a chyba nie o to chodzi? Bardzo Was prosze drodzy koledzy zróbcie to dla naszgo i Waszego dobra! Pozdrawiam serdecznie wszystkich ! Marek Kochan
_________________
MAREK K
 
     
Blazej Chmielewski 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 157
Skąd: Szczecinek
Wysłany: Pią Lis 28, 2014 2:49 pm   

Nie widzę potrzeby zbierania się do wniosków na Walnym. Forum MM jest doskonale znane i czytane m.in. przez Organa KSM. Generalnie podpisujemy się z imienia i nazwiska. Kolega Robert Olejarz zbierał w ankietach opinie, sugestie dotyczące regulaminu konkursów i działalności Klubu. Tą wiedzę Zarząd winien zderzyć z wiedzą, którą posiada odnośnie realiów organizowania konkursu (m.in. możliwości finansowe, logistyczne, ect.) i innych uwarunkowań, których my nie znamy i nie musimy znać (bo nie jesteśmy Zarządem). I te przemyślenia, powinny dać wynik w postaci przygotowanych postulatów wpisanych do programu obrad właśnie przez Zarząd. Ja czekam na taki ruch. Z góry.
Po co znowu my mamy mówić, pisać, przekonywać, zgłaszać? Czyż tego nie robiliśmy i nie robimy?
Czy pośród przebywających na forum (czy to zalogowanych czy gości) nie ma tych, którym oddaliśmy swój głos i pozwoliliśmy działać w organach KSM?
_________________

 
 
     
kroskaz

Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 15
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: Śro Gru 03, 2014 10:43 am   

W sobotę 29 listopada 2014 wziąłem udział w spotkaniu Zarządu KSM. Wywołana niefortunnym terminem przyszłorocznego ROGU WOJSKIEGO dyskusja na forum pozwala mi dopiero po tym spotkaniu na zabranie głosu i kilka wyjaśnień.
1. Żaden Zarząd Okręgowy PZŁ nie wyraził chęci - na organizację ROGU WOJSKIEGO w roku 2015!!!
2.Uczynił to jedynie organizator corocznego, sierpniowego Cietrzewiska w Koszęcinie (tym samym ORŁ w Częstochowie).
3. Początkowo i tutaj terminem RW był czerwiec, tak jak to bywało w minionych latach.
Jednakże na I-szym spotkaniu organizacyjnym 15 pażdziernika br., z powodu tourne zespołu ŚLĄSK po Ameryce Południowej - właśnie w czerwcu, organizatorzy mieli już tylko jeden termin tj. 6-9 sierpnia 2015 r. Nie będzie po prostu w Koszęcinie ludzi związanych z przygotowaniem i organizacją corocznego Cietrzewiska.
4. Zarząd KSM podejmie jeszcze jedną próbę rozmów z organizatorami o przesunięciu terminu na maj lub nawet kwiecień. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że brak zespołów akademickich i pewnie wielu szkół leśnych obniży poziom festiwalu, a zebranie sprawozdawczo wyborcze będzie również mało obiektywne.
5. Rok 2017, to jest pewne - Róg Wojskiego w ZSL w Goraju (ORŁ w Pile).
--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Po XX latach - może czas na zmiany?
W/g mnie formuła RW jest przestarzała, rozdmuchana, generująca przez swoje rozwleczenie niepotrzebne koszty. Od kilku już lat mamy ponad 20-cia konkursów regionalnych, tam walczmy o awanse! Róg Wojskiego to są Mistrzostwa Polski, co więcej Międzynarodowy Festiwal Muzyki Myśliwskiej. Impreza powinna zamknąć się w jeden dzień - tak jak to ma miejsce w innych europejskich krajach. Wziąść w niej powinni udział rzeczywiście najlepsi z najlepszych!!!: soliści w klasie A, zespołowo A i G, a także przede wszystkim zespoły grające muzykę myśliwską. No ale tutaj - bezwzględnie klasyfikacja wstępna skali trudności zgłoszonych na mistrzostwa kompozycji (takoważ istnieje dla 3 tys. utworów, w tym polskich również - zrobili ją Austriacy).
Gdy ograniczymy koszty RW przypuszczam, że znowu znajdą się chętni do jego organizacji, nie tylko w Polskim Związku Łowieckim.

Przewodniczący KR KSM KrosKaz
 
     
Andrzej 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 77
Skąd: ZSM Echo W-wa
Wysłany: Nie Gru 07, 2014 9:58 am   

Nie zgadzam się z Kolegą Błażejem. Na Walnym jak zwykle może nie być czasu na wolne wnioski (bo program goni i nie ma czasu). Moja, może nieco żartobliwa, propozycja rozpoczęcia walnego od dyskusji tak, aby było na nią dość czasu nie zyskała aprobaty. Btw szukałem i nie znalazłem przeszkód formalnych w regulaminie, aby zmienić kolejność porządku obrad walnego.
Sądzę, że warto przedyskutować i uporządkować nasze postulaty. Być może warto do ich przedstawienia na WZ zaangażować Komisję Rewizyjną.
Doceniając wkład działań Klubu i jego liderów w rozwój sygnalistyki i propagowanie muzyki myśliwskiej uważam, że po latach doświadczeń zmiany są potrzebne.
Oto kilka moich propozycji - efekt spokojnych, wieloletnich przemyśleń:
1. Róg Wojskiego, termin i formuła – w zasadzie propozycje Kol. Kazimierza wyczerpują temat.
2. Kwalifikacje do Mistrzostw Polski - zastąpienie limitów z województw wynikami w danym sezonie i Róg Wojskiego na jesieni (np. ~15 października). Przykładowo: prawo do występu na Rogu Wojskiego mają wszyscy, którzy uzyskali powyżej 280 pkt na konkursie licencjonowanym przez KSM w danym sezonie.
3. Sędziowanie – w odosobnieniu od publiki i od siebie („konsultacje” sędziów są zjawiskiem powszechnym). Mogą od lat tak sędziować wabiarze, możemy i my. Ocena za strój zniesiona, lub wybrany arbiter elegantiarum (np. prowadzący).
4. Głosowanie na WZ tylko dla osób po 18 roku życia (a być może dla legitymujących się życiowym wynikiem -np. 260 pkt w klasie B). Wybory w KSM są chyba jedynymi poza wyborami do samorządu szkolnego, gdzie niepełnoletni mają prawo głosu. Wiem, ze regulamin jest wzorowany na rozwiązaniach statutowych w PZŁ, ale tam członkowie obligatoryjnie są pełnoletni. Nie ma powodu, aby osoby w okresie kształtowania się osobowości, nieposiadające zbyt dużego doświadczenia życiowego i podatne na naciski i manipulacje angażować w walkę wyborczą.
5. Obniżenie progu wykształcenia muzycznego dla nieuznania za muzyka-amatora (np. do ukończenia 2 klasy średniej szkoły muzycznej na instrumencie dętym. To pokłosie wiadomo których mistrzostw.
6. No i oczywiście przywrócić wersję DarzBor-u z przetaktem, jako hymn łowiectwa polskiego :)
_________________
Andrzej
 
     
Blazej Chmielewski 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 157
Skąd: Szczecinek
Wysłany: Pon Gru 08, 2014 12:19 pm   

Andrzejuniu, z czym się nie zgadzasz? Bo chyba piszemy o tym samym - że na walnym Wolne Wnioski nie idą. Dyskusja jak najbardziej - tylko żeby coś z niej wyniknęło.

Ja popieram Twoje wymienione punkty. Mam jedynie zastrzeżenia do poziomu 280 pkt. To dla mnie pomyłka, że tak wysoki poziom osiągają uczestnicy konkursów tylko dlatego, że wyjściowa ocena Jury to 8 (dla niektórych 7), a nie 5.
Potem w pierwszej 20-stce klasy A solo jest różnica 8 pkt/300. Jaki z tego wniosek?

"Nie poszło mi tak źle, dwa małe błędy i dlatego 8 pkt-ów mniej, a 270/300 to bardzo dużo! Nie mam co poprawiać w swojej grze, następnym razem uda się lepiej".

To nie jest dobra robota dla elementu warsztatowego, jaki powinny konkursy spełniać.

Nie wspomnę już o DEPTANIU osób, które świadomie wykonują sygnały myśliwskie (mieszcząc się w zapisie nutowym - zachowując zgodność), z indywidualnym poczuciem estetyki i wyrazu artystycznego. Są to często wykonania przepiękne, ale rżnie się je - i wykonujących je uczestników - bez podania żadnych argumentów. Za to promowane jest odtwarzanie schematycznego wykonawstwa sygnałów myśliwskich, szczekając dźwięki staccato, nawet jeśli go tam nie ma.
_________________

 
 
     
Andrzej 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 77
Skąd: ZSM Echo W-wa
Wysłany: Śro Gru 10, 2014 12:37 am   

Błażeju.
Granica 280 pkt jest umowna i odnosi się oczywiście do dzisiejszych realiów.
Obecny sposób oceniania na różnych konkursach jest w miarę powtarzalny. Przesunięcie tak jak proponujesz ocen w dół skali dałoby zapewne zamieszanie przez kilka sezonów. Równie dobry efekt, lub lepszy osiągnęlibyśmy wstawiając oceny z częściami dziesiętnymi. Szczerze mówiąc ja nie widzę konieczności takiej zmiany, ale tak naprawdę to trzeba by popytać sędziów czy ich taki system uwiera.
A co z resztą propozycji?
_________________
Andrzej
 
     
migur 


Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 291
Wysłany: Śro Sty 28, 2015 8:21 pm   

Zamieszczam ten post w imieniu i na prośbę Kazimierza Kroskowskiego. Przyjemnej lektury

Już w grudniu ub. r. od naszej sympatycznej koleżanki z Krakowa uzyskałem informację potwierdzającą, że żaden inny termin niż sierpniowy w ogóle nie wchodzi w rachubę – co potwierdziła Częstochowa i Koszęcin. Starania zarządu KSM również nie przyniosły żadnej zmiany, o czym wiemy z pisma do organizatorów konkursów, sekretarz zarządu, kol. Agnieszki Woźniak z 12 stycznia 2015 r.
Propozycje, o jakich pisałem wcześniej, kwiecień czy też maj, nie wchodzą w ogóle w rachubę.
Organizatorzy – czyli Kierownictwo Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk potwierdzili, że tylko w tym sierpniowym terminie (6-9) możliwe jest wsparcie sponsorów a więc kasa na organizację Rogu Wojskiego.
Rosnące koszty Rogu Wojskiego, jak i czas trwania imprezy, spędzają sen z powiek na pewno Zarządom Okręgowym PZŁ(co słychać w centrali).
Jako uczestnicy tych festiwali - występujący na konkursowych scenach, zawsze sami opłacaliśmy koszty swego zakwaterowania i wyżywienia – tu organizatorzy nie dokładali złotówki!!! Organizatorom pozostawały jednak koszty dodatkowe - związane z organizacją i obsługą, „gwiazdą”, rozmachem itp.- o czym dowiedzieliśmy się na konkursie w Brzegu (tak nawiasem, jednym z najlepiej zorganizowanych).

• Na konkursach europejskich sygnalistów i zespołów muzyki myśliwskiej, zarówno międzynarodowych, krajowych czy regionalnych obowiązuje tzw. WPISOWE.
I w tej to - dodatkowej opłacie - widzę satysfakcjonujące organizatorów wsparcie ze strony uczestników. Rozważyć należy oczywiście jego wysokość; Czy taka sama dla solisty i zespołu, czy jednak różna? Ale od takich przecież poważnych spraw są walne zebrania.
Gdyby skrócić zmagania do jednego dnia, to może i coroczna dotacja dla organizatorów ze strony Zarządu Głównego PZŁ okazałaby się wystarczająca i obyło się bez wpisowego?
Mam nadzieję, że takie i inne ważne dla nas tematy, będą z rozwagą dyskutowane na koszęcińskim, sprawozdawczo-wyborczym walnym zebraniu członków KSM.

• Klasa dziecięca „D” na Rogu Wojskiego. Propozycja skrócenia zmagań do jednego dnia i
zmaganiu się tylko „najlepszych z najlepszych” nie daje dla niej miejsca. Skorzystać tu możemy z doświadczenia naszych południowych sąsiadów, którzy organizują od kilku lat oddzielne konkursy właśnie dla dzieci. Podczas Akademickich Mistrzostw Europy w 2010 r. w Brnie odbyło się sympozjum czesko-słowacko-polskie. Z naszej strony uczestniczył w nim między innymi Kol. Mieczysław Leśniczak. W ożywionej dyskusji wyszła m.in. sprawa dzieci rozpoczynających u nas naukę gry na rogu w wieku poniżej 10-ciu lat. Byliśmy za to mocno krytykowani (u naszych sąsiadów obowiązywało minimum, czyli skończone 12 lat).
Minęło jednak niewiele czasu i sąsiedzi mają już krajowy konkurs tylko dla dzieci. Organizacja a przede wszystkim pozyskanie sponsorów i przychylności wszelkich władz jest tu na pewno łatwiejsze. (Dlaczego to niby dotować pracujących, dobrze zarabiających, na stanowiskach, posiadających firmy itp.?) W przypadku dzieci to na pewno inna serdeczność, przychylność i wsparcie takiej imprezy – chociażby raz na dwa lata.

• Termin Rogu Wojskiego. Nigdzie nie organizuje się ogólnokrajowej, międzynarodowej imprezy, jaką jest RW w środku wakacji i sezonu urlopowego. Mam nadzieję, że od 2016 roku to wszystko wróci do normy czyli m-ca czerwca. Niemniej termin i miejsce tej imprezy musi być znany najpóźniej do połowy roku poprzedzającego! Tylko takie wyprzedzenie spowodować może, że będzie ona imprezą MIĘDZYNARODOWĄ.


Przewodniczący KR KSM PZŁ KrosKaz
_________________
www.muzyka.mysliwska.pl
 
 
     
Blazej Chmielewski 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 157
Skąd: Szczecinek
Wysłany: Pią Sty 30, 2015 10:37 am   

Smutny post.

Organizatorem Rogu Wojskiego ma być zespół pieśni i tańca.

Spodziewam się nowych kategorii:
1. Pieśni
2. Tańca

Taka to właśnie niemyśliwska jest Polska Muzyka Myśliwska.
Moje pokłady dyplomacji wyczerpały się.

Potwierdza to moją tezę, że Wojskiego KSM i sygnaliści robią sami dla siebie. Inne instytucje odpowiedzialne za gospodarkę łowiecką w Polsce nie wywiązują się z odpowiedzialności, która wynika z szeregu aktów prawnych, instrukcji, materiałów historycznych, na źródłach kulturalnych kończąc. O etyce i kulturze osobistej nie wspominam.

No to co? Zrzuta na Vermutha i do Ciechocinka?

P.S.

Wielki SZACUNEK dla P. Kazika za bieżące informacje z pierwszej ręki!!!
UKŁONY
_________________

 
 
     
kroskaz

Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 15
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: Sob Sty 31, 2015 3:50 pm   

We wtorek 3 lutego spotkanie Łowczy Okręgowy - Dyrektor ZPiT w sprawie zmiany terminu RW. Tydzień póżniej 10 lutego zebranie Komitetu Organizacyjnego Festiwalu z udziałem
Zarządu KSM. Jest jakaś iskierka nadziei !!!
 
     
kroskaz

Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 15
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: Śro Lut 04, 2015 4:20 pm   

Planowane na wczoraj spotkanie w Koszęcinie przełożone na piątek o6 lutego. Pozostaje nam cierpliwie czekać
 
     
kroskaz

Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 15
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: Sob Lut 07, 2015 12:19 pm   

No i doczekaliśmy się. Jeszcze nieoficjalnie - ale już jest data: 23-24 maja 2015.
Teraz niech się martwią i zmieniają terminy - Barwice, Brodnica i Tułowice, które w tych dniach zaplanowały ( jak co roku) swoje regionalne konkursy. Pozdrawiam. KrosKaz
 
     
kroskaz

Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 15
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: Pon Lut 09, 2015 10:33 am   

Witam! Jest już potwierdzenie oficjalne. Spotykamy się wieczorem 21 maja na odprawie kierowników zespołów a rozjeżdżamy się w niedzielę 24 maja. Do zobaczenia w Koszęcinie i Brynku. Pozdrawiam . KrosKaz
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 11